zamknij x

Zaloguj się

Zapomniałeś hasła?

Nie masz jeszcze konta? Załóż konto!

Dodaj odpowiedź
  • Nowe wiadomości
  • Powiadomienia
  • Zaproszenia
Skrzynka wiadomości Nowe wiadomości (odśwież listę)
Powiadomienia o odpowiedziach, komentarzach i ocenach
Zaproszenia do znajomych
Eponine

Stop zwolnieniom z wf-u - akcja szlachetna, ale...

Eponine | 19 września 2014 22:10:57 | kategoria: Edukacja, Pozostałe

  • G+
  • Facebook

... no właśnie, moim zdaniem jest jedno "ale", mianowicie jedyny cel tego przedmiotu, jaki widzę, to zniechęcanie uczniów do sportu. O czym mowa? Nikt nie interesuje się predyspozycjami ucznia, są tabelki, w jakim czasie ma przebiec 200m, jaką wysokość skrzyni przeskoczyć itp. Ja na przykład przez całe gimnazjum i liceum miałam zwolnienie, bo mimo najlepszych ocen w szkole przez 2 z wf-u o mało nie straciłam stypendium. Mam dużą wadę wzroku, a nauczycielka uparcie kazała mi zdejmować okulary i skakać przez kozła, którego widziałam dopiero wtedy, kiedy już byłam przy nim. Do tego jako pulchne dziecko nie byłam w stanie biegać w wyznaczonych normach.

A gdyby ktoś zobaczył, że mam perfekcyjne wyczucie rytmu i wysłał mnie zamiast tej traumy na zajęcia taneczne, zwolnienia pewnie by nie było.

Co o tym myślicie? Jak wspominacie swój wf w szkołach?

1 ładowanie danych... 11 ładowanie danych... odpowiedzi i komentarzy: 62 skocz do ostatniej odpowiedzi odpowiedz
MoltoBene

MoltoBene | 19 września 2014 22:14:49

Ja ćwiczyłem.

0 ładowanie danych... 0 ładowanie danych... skomentuj
gra

gra | 19 września 2014 22:38:02

ja też, to były najlepsze lekcje (zaraz po matematyce) :)))
Dodatkowo trenowałam lekką atletykę i siatkówkę :)

0 ładowanie danych... 1 ładowanie danych... skomentuj
Snopppy

Snopppy | 19 września 2014 22:52:50

Molto zdziwiłabym się jakbyś napisał ze unikałeś wf-u, a na wagarach bywałeś?

0 ładowanie danych... 0 ładowanie danych... skomentuj
MoltoBene

MoltoBene | 19 września 2014 22:53:46

Bywałem. Ale rzadko. Ale nie był to taki zryw jak sobie myślisz. Miałem głupich kolegów.

0 ładowanie danych... 0 ładowanie danych... skomentuj

anonymous | 20 września 2014 04:59:37

Och, wagary. Co roku, nie wyłączając klasy maturalnej od 21-go marca zaczynały się dla mnie wiosenne wakacje. Kiedyś byłem nawet na tyle bezczelny, że po dwóch tygodniach wagarów pojechałem na wycieczkę szkolną i poszedłem na następny tydzień wagarów...

0 ładowanie danych... 0 ładowanie danych... skomentuj

anonymous | 19 września 2014 22:16:31

Bez zrywu zaliczałam jak każdy co kazali zaliczyć , czadu dałam na zajęciach pozalekcyjnych ( gimnastyka akrobatyczna, karate) .

0 ładowanie danych... 1 ładowanie danych... skomentuj
Eponine

Eponine | 19 września 2014 22:17:48

No właśnie, nie sądzisz, że powinnaś być zwolniona w takim razie w ogóle z uczestnictwa w szkolnym wfie? To mniej więcej taki sam absurd jak wysyłanie na szkolne lekcje muzyki uczniów państwowych szkół muzycznych.

0 ładowanie danych... 2 ładowanie danych... skomentuj

anonymous | 19 września 2014 22:27:13

Dlaczego miałam brać zwolnienia z lekcji w-f u ?
Gdyby nie te lekcje, pewno nikt by nie zauważył,że nadaję się na akrobatkę.
Jest jeszcze coś, ja chodziłam do szkoły sportowej, miałam zajęcia na sali, mój syn najczęściej na korytarzu...to była kpina .
p.s. Oglądałam program A. Młynarskiej kilka dni temu , był omawiany problem który teraz poruszyłaś.
Agata powiedziała wprost,że stale nosiła zwolnienia, ale w wolnym czasie uprawiała różne sporty.
Rozmówcy doszli do wspólnego wniosku, ćwiczenia powinny byc dopasowane indywidualnie do każdego ucznia.

0 ładowanie danych... 2 ładowanie danych... skomentuj
Eponine

Eponine | 19 września 2014 22:30:39

no to co, dokładnie. Najlepszy byłby taki system, jak na studiach, czyli każdy wybiera to, co mu najbardziej pasuje, przynajmniej w ograniczonym zakresie. A wf nie powinien być na ocenę, tylko zaliczone/niezaliczone.

0 ładowanie danych... 2 ładowanie danych... skomentuj

anonymous | 19 września 2014 22:39:13

Eponine , tak sobie myślę, że oceny powinny zostać, to pewien rodzaj bodźca czy motywacji by stawać się lepszym w swojej dziedzinie.
Zgadzam się co do indywidualnych zajęć, jestem za.
Być może przybędzie nam wybitnych sportowców, bo już we wczesnym etapie naszego życia ktoś to zauważy i poprowadzi właściwie do złota olimpijskiegoMrugnięcie

0 ładowanie danych... 0 ładowanie danych... skomentuj
Dzika-Wanna

Dzika-Wanna | 19 września 2014 22:17:32

Masz rację. Przeciwdziałają zwolnieniom przymuszając dzieci do zajęć, zamiast zwalczyć właściwy problem, źródło problemu.
Wf w szkołach to często śmiech na sali. Nauczyciel rzucał piłkę na sali a sam niczym się nie interesował. Później zbliżał się semestr to raptem trzeba było biegać na kilometr, stawać na rękach i inne. Wszystko bez odpowiedniego przygotowania, bez zachęcenia uczniów do ćwiczeń.

Wf jest po prostu źle prowadzony. Nauczyciele powinni doceniać starania uczniów, ich predyspozycje. I zdecydowanie większą wagę przywiązywać do urozmaicenia zajęć! Żeby zachęcić dzieci do ruchu, pokazać, że ruch to też przyjemność, a nie obowiązek.
Obecnie te zajęcia to często bezduszne oceny ze sztywnych przewidzianych norm jakie powinno osiągać dziecko. I nikogo nie interesuje, że nie było dobrych przygotowań, że są różnie utalentowane dzieci.
 
A potem zdziwienie, że dzieci nie chcą ćwiczyć na wf-ach...

0 ładowanie danych... 5 ładowanie danych... skomentuj

anonymous | 19 września 2014 22:18:25

jest wiele ćwiczeń na w-fie gdzie każdy może robić to co lubi :) najbardziej u mnie było nawet to ok kiedy były grupy gdzie można było sobie wybrac jaką dyscypline się lubiło i do tej grupy można było się zapisać np. siatkówka, piłka nożna czy ćwiczenia gimnastyczne oczywiście poza grą były tez inne ćwiczenia ale większość czasu była przeznaczona na grę w siatkę bo ja do tej grupy należałam gdyż uwielbiam grac w piłke siatkową ;) 

0 ładowanie danych... 2 ładowanie danych... skomentuj
Eponine

Eponine | 19 września 2014 22:20:03

marcysia5, to miałaś szczęście, u mnie każdy musiał robić to samo, bez względu na chęci czy możliwości. To był chyba jedyny przedmiot, którego szczerze nienawidziłam.

0 ładowanie danych... 0 ładowanie danych... skomentuj

anonymous | 19 września 2014 22:22:28

a ja własnie polubiłam przez to ze mogłam robić to co lubię :) niektórzy nie mają wgl wyrozumienia...

0 ładowanie danych... 0 ładowanie danych... skomentuj
Eponine

Eponine | 19 września 2014 22:24:32

I właśnie o tym mówię. Gdyby dziecko mogło się zapisać na taniec, karate, taekwondo, pływanie czy inny sport i dzięki temu uniknąć zwykłego wfu, to zwolnień byłoby mniej.

0 ładowanie danych... 2 ładowanie danych... skomentuj

anonymous | 20 września 2014 05:01:42

Eponine  , niegłupio prawisz.Wyluzowany. Albo na brydża sportowego, takiego z układanymi rozkładami.

0 ładowanie danych... 0 ładowanie danych... skomentuj
witch21

witch21 | 19 września 2014 22:19:41

Ani ja, ani moje dzieci nie "uciekaliśmy" od zajęć z w-fu. Mój młodszy syn miał jedynie "odrzut" od lekcji w-fu na basenie, ale tu akurat mu się nie dziwię brudna woda i brak higieny pod prysznicami.

0 ładowanie danych... 1 ładowanie danych... skomentuj
Eponine

Eponine | 19 września 2014 22:22:39

witch21, jeden nie chce pływać (swoją drogą to też fanaberia), drugi biegać, skakać przez kozła czy grać w palanta. Ja pływać lubię i robię to nieźle, ale takich zajęć nie miałam, a od reszty miałam odrzut.

0 ładowanie danych... 1 ładowanie danych... skomentuj
witch21

witch21 | 19 września 2014 22:28:12

@Eponine to nie tak. W moim mieście są trzy baseny. Szkoły podstawówki i gimnazja korzystają z jednego. W tym basenie woda była brudna i "gile" pod stopami. Syn lubi pływać i sam chodził kilka razy w tygodniu na inny basen. Miał obrzydzenie do warunków higienicznych na basenie a nie do lekcji.

0 ładowanie danych... 0 ładowanie danych... skomentuj

anonymous | 19 września 2014 22:27:00

No to jest problem ,który do tej pory chyba nie był poruszany.Jest wiele dzieci otyłych ,które muszą wykonywac te same ćwiczenia co Ich szczupli koledzy i nie raz widziałam przez okno mojego domu jak tacy pulchni chłopacy ledwo powłóczyli nogami obiegając po raz 7 czy 8 boisko bo nauczyciel wf był bardzo wysportowany,wręcz uzalezniony od sportu i chyba nie wpadł na to żeby nie mierzyć tą samą miarą  10 letnich dzieciaków.Kazał im wszystkim robić po 12 okrążeń a potem jeszcze przez godzinę grać w piłkę :/Z tego co pamiętam w podstawówce bardzo się męczyłam biegając z innymi dziewczynami bo jestem alergiczką i po każdym wysiłku fizycznym wręcz dusiłam sie od kaszlu,nie mogąc  złapać tchu,a matka zaniedbała moje zdrowie i nawet leków żadnych nie przyjmowałam.Poza tym nie potrafiłam skakać przez skrzynię i cięzko było mi przebić piłkę przez siatkę,za to byłam dobra w biegach na krótki dystans,skoku w dal i grze w koszykówkę dlatego oceny miałam dobre .A w liceum chyba przez rok byłam zwolniona

0 ładowanie danych... 0 ładowanie danych... skomentuj
odrzu cona

odrzu cona | 19 września 2014 22:27:42
Odpowiada Ekspert kategorii Pozostałe I.

ja lubię bardzo w-f,zawsze ćwicze,nawet w okres,bardzo lubię biegać,w siate grać,skakać w dal,jestem wysportowana

0 ładowanie danych... 1 ładowanie danych... skomentuj
jajeczko

jajeczko | 19 września 2014 22:29:59

Masakra z żenadą.

Graliśmy głównie w siatkę i nogę. Akurat byłam w tym dobra i zaliczałam się do grona "lubianych". Albo ja wybierałam, albo mnie wybierali jako jedną z pierwszych.

Do dziś pamiętam miny niektórych dzieci, które były wybierane na końcu, bo ich nikt nie chciał. Małe, w jakiś sposób niesprawne fizycznie (w porównaniu z innymi) i nieśmiałe. A lekcje wf tylko je (te dzieci) dobijały.

Niezła szkoła życia. Szkoda że w tak młodym wieku.

Miałam stałe zwolnienie z wf z powodu wady wzroku od kiedy jeden dureń przypitolił mi piłką w mordę i stłukł okulary. Korzystałam z niego jak mi się chciało :)

0 ładowanie danych... 4 ładowanie danych... skomentuj
Eponine

Eponine | 19 września 2014 22:35:18

Ja miałam całoroczne zwolnienie i w ogóle nie chodziłam na salę gimnastyczną. Zabawne jest to, że w tym czasie bardzo często... tańczyłam w sali muzycznej.

0 ładowanie danych... 0 ładowanie danych... skomentuj
koliberek

koliberek | 20 września 2014 10:16:06

Ooo właśnie. Ja byłam (i dalej jestem) straszną ciamajdą. Brak koordynacji ruchowej powoduje, że jestem okropnie kiepska w grach takich jak koszykówka, czy siatkówka. Przez całą szkołę podstawową i liceum się to za mną ciągnęło - że jestem kiepska i wybierają mnie do drużyny jako ostatnią, zło konieczne. Mogłabym się załamać, ale tego nie zrobiłam. Wiedziałam, że nic na to nie poradzę, więc sama się z tego śmiałam.

Pamiętam kilka scen. W podstawówce nauczycielka kazała mi choć raz trafić piłką do kosza. Stałam pod koszem przez całą lekcję oraz 20 minutową przerwę raz po raz pudłując. Jak mały budda. Na koniec trafiłam :) W liceum babka była trochę pojechana i kazała nam robić jakiś układ z przewrotami. O ile przewroty na materacu nie sprawiały mi problemu, to ona kazała jeszcze do materaca podejść krokiem poleczki (WTF???). Cała klasa pokładała się ze śmiechu kiedy ja z moją mocno znikomą gracją próbowałam tejże poleczki. Ale ja też się z tego śmiałam. Nigdy nie pozwoliłabym, żeby taka bzdura mogła mi psuć humor. Wiem jednak, że wielu dzieciom to poważnie siedzi na psychice.

0 ładowanie danych... 1 ładowanie danych... skomentuj

anonymous | 19 września 2014 22:30:31

ty miałaś problemy z w-f, kto inny z fizyką(Zmieszany)
czy z to powod by zmieniac program nauczania fizyki.. chyba nie.
tak to już jest, że ciężko być dobrym we wszystkim.Mrugnięcie

0 ładowanie danych... 0 ładowanie danych... skomentuj
Eponine

Eponine | 19 września 2014 22:32:47

Nie. to nie o to chodzi. Wfu nie można się nauczyć, nie można przezwyciężyć pewnych fizycznych ułomności. Żaden inny przedmiot nie wywołuje też strachu takiego jak w niektórych dzieciach stanie na rękach, skoki przez kozła czy nawet lęk przed dostaniem piłką w głowę. I to nie zależy od tych dzieci, więc jakim prawem naraża się je na upokorzenie?

0 ładowanie danych... 0 ładowanie danych... skomentuj

anonymous | 19 września 2014 22:36:42

masz trochę racji. ale fizyka też może byc zmora i barierą nie do przebicia. co do w-f, być moze nie potrzebne są oceny, zawody w klasach niesportowych. ale jesli tak ma byc byłabym za zniesieniem ocen z plastyki, czy muzyki. dziecko, które fałszuje równiez jest narażone na wysmianie.

0 ładowanie danych... 0 ładowanie danych... skomentuj
Eponine

Eponine | 19 września 2014 22:40:06

O ile wiem, na plastyce i muzyce uczy się głównie historii sztuki i teorii muzyki. Śpiewa się może jedną piosenkę w semestrze (w dodatku nie solo) i gra się kolędę na flecie. Oceniana jest wiedza merytoryczna, a nie zdolności. A w dodatku uczniowie szkoły muzycznej automatycznie mają najwyższą ocenę końcową z muzyki i nie muszą zaliczać żadnych sprawdzianów, bo w porównaniu z ich wiedzą program nauczania muzyki jest żenujący. Szczęśliwie zaliczałam się do tej grupy :)

0 ładowanie danych... 0 ładowanie danych... skomentuj

anonymous | 19 września 2014 22:42:38

u mnie oceniane były takze zdolnosci, wiec?
każdego co innego boli. poza tym są dzieci, które mają problem z zapamiętywaniem.

0 ładowanie danych... 0 ładowanie danych... skomentuj
Eponine

Eponine | 19 września 2014 22:43:57

Problem z zapamiętywaniem odciska piętno na całym życiu, więc bardziej warto pozbyć się tego niż ćwiczyć bieg na 100m.

0 ładowanie danych... 0 ładowanie danych... skomentuj

anonymous | 19 września 2014 22:45:56

problemy ze sprawnoscią fizyczną też odciskają pietno. polskie dzieci przodują w wadach kregosłupa, coraz wiekszym problemem jest nadwaga wsrod dzieci.

0 ładowanie danych... 0 ładowanie danych... skomentuj
Eponine

Eponine | 19 września 2014 22:49:17

Schizabella, poczytaj najpierw to, co napisałam. Jestem za ćwiczeniami, ale dopasowanymi do ucznia, w życiu nie miałabym zwolnienia, gdybym zamiast tych wszystkich ćwiczeń mogła tańczyć. Stanie na rękach i skok przez kozła nie mają tak naprawdę nic wspólnego z kondycją i sprawnością.

0 ładowanie danych... 0 ładowanie danych... skomentuj

anonymous | 19 września 2014 22:53:28

a ja w zyciu bym nie była zagrożona z fizyki, gdybym nie musiała obliczać wektorów, czy czegos tam. miałam spory stres, ze zostanę na nastepny rok, mimo niezłych ocen z innych przedmiotów.

0 ładowanie danych... 0 ładowanie danych... skomentuj
janusmakroniusz

janusmakroniusz | 20 września 2014 00:22:34

"...Stanie na rękach i skok przez kozła nie mają tak naprawdę nic wspólnego z kondycją i sprawnością." tutaj się z Tobą nie zgodzę.
Jeżeli masz kondycję i sprawność, stanie na rękach, skok przez kozła, czy skrzynię(jest trudniejszy)?, nie stanowi problemu. Jakiś czas temu moje dzieci też "płakały" i "stary" ojciec musiał pokazać jak się robi mostek czy stanie na głowie - kurde mostka chyba nie robiłem ze 25 latŚmiech

0 ładowanie danych... 0 ładowanie danych... skomentuj
Xenadu1

Xenadu1 | 20 września 2014 09:56:14

Tylko często bywa tak, że te z nadwagą potrafiły być nieźle wysportowane, ale w określonych dziedzinach sportu. Myślisz, że któryś z nauczycieli raczył to zauważyć i starał się dostosowywać ćwiczenia do nich? A guzik prawda. Każdy, bez żadnego wyjątku, wymagał od tych dzieciaków, by ćwiczyli to samo i tak samo intensywnie, jak ci szczuplejsi. Smutne, ale niestety prawdziwe. I nie wiem, czy chociaż dożyję czasów, kiedy wreszcie oni zrozumieją, gdzie popełniają błąd. Bo raczej nie zrozumieją. 

0 ładowanie danych... 0 ładowanie danych... skomentuj
janusmakroniusz

janusmakroniusz | 20 września 2014 10:53:35

Xenadu1, może problem jest głębszy i dotyczy całego nauczycielstwa?

0 ładowanie danych... 0 ładowanie danych... skomentuj
arinkao

arinkao | 19 września 2014 22:31:10
Odpowiada Ekspert kategorii Pozostałe I.

Myślę tak jak Ty, wiecej jestem przerażona tym ze w szkołach promuje się głównie sport, za chwile wiedza w ogóle nie będzie potrzebna tylko osiągnięcia sportowe.
Miałam zwolnienie bo kazda lekcja była beznadziejna, dostawaliśmy piłke i graliśmy w zbijaka a jak to w zbijaka w każdej drużynie zdarzyła sie menda która tak uderzała zeby bolało. Jak nie w zbijaka to w siatkę. Też nuda. Ozdrowiałam jak był basen.
Na lekcje przychodziłam w sukni do ziemi i mówiłam ze zapomniałam stroju, kozła nigdy nie przeskoczyłam i tylko to ze pokazałam kilka szpagatów na koniec roku uchroniło mnie przez pała na koniec.

0 ładowanie danych... 3 ładowanie danych... skomentuj
więcej odpowiedzi
1 2 3 z 3

Koszulki pytamy.pl

Podobne pytania

Najaktywniejsi dziś

  1. 1 35,4 pkt DengarDengar
  2. 2 31,8 pkt elsieelsie
  3. 3 29,6 pkt _Pitbull__Pitbull_
  4. 4 14,9 pkt vera223vera223
  5. 5 14,0 pkt harmonikharmonik
więcej rankingów

Eksperci w kategorii:

fifka98 tadzio Cichy_Lobbysta okonek fenix8874 birbant arinkao
Zgłoś błąd