zamknij x

Zaloguj się

Zapomniałeś hasła?

Nie masz jeszcze konta? Załóż konto!

Dodaj odpowiedź
  • Nowe wiadomości
  • Powiadomienia
  • Zaproszenia
Skrzynka wiadomości Nowe wiadomości (odśwież listę)
Powiadomienia o odpowiedziach, komentarzach i ocenach
Zaproszenia do znajomych
LordViaderko

Polecisz w kosmos, czy zostaniesz na Ziemii? Sondaż

LordViaderko | 16 sierpnia 2010 14:36:28 | kategoria: Inne, Pozostałe

  • G+
  • Facebook

Wyobraźmy sobie taką czysto fikcyjną sytuację:

Wiadomo na 100% że za 100 lat Ziemia ulegnie zniszczeniu. Jedyne co jest w stanie zrobić ludzkość to wysłać statek kolonizacyjny z zamrożoną załogą (zakładamy że zamrożenie i odmrożenie człowieka jest bezpieczne) na odległą, niezamieszkaną i podobną do Ziemii planetę. Szansa sukcesu misji to 50%. Twój wybór:

1) Zostać na Ziemii i przeżyć swoje życie do końca w spokoju, ale ze świadomością że Twoje ewentualne wnuki żadnej przyszłości przed sobą nie mają. Wszystko czego w życiu dokonasz zniknie bezpowrotnie za 100 lat.

2) Zostać jednym z dwudziestu tysięcy kolonizatorów. Dać się zamrozić z 50% szansą że nigdy nie zostanie się odmrożonym. Jeśli wyprawa się uda, czeka Cię praca przy tworzeniu kolonii - na pewno będzie ciężko, warunki znacznie odbiegające od wygodnego życia na Ziemii. Brak samochodów, komputerów, internetu, nowych filmów, muzyki itd. (statek zabierze co nieco, ale przez conajmniej kilkadziesiąt lat nie będzie możliwości naprawy uszkodzonych urządzeń). W zależności od zastanych warunków trzeba będzie wycinać lasy pod pola, budować osady, chronić się przed drapieżnikami i pokonywać różne nieznane na chwilę obecną przeciwności.

Dodam:
To jest jedyny statek wysyłany przez Ziemię, następnego na pewno nie wyśle przez te 100 lat. Nie można tego statku wysłać póżniej. Na pewno Ziemia się nie uratuje, wszystko co na niej pozostanie zostanie zniszczone. itd.
Chodzi mi o to żeby nie wyszukiwać dziur i "trzecich dróg" w przedstawionej sytuacji, ale odpowiedzieć na postawioną alternatywę.

Zastanawiam się jak ważna jest dla nas świadomość że nasze życie ma jakiś cel dla następnych pokoleń, a na ile liczy się nasze osobiste szczęście w oderwaniu od tego przyszłego sensu/celu. Czy bylibyśmy skłonni zaryzykować życie i poświęcić swoją wygodę dla przyszłości naszych dzieci (czy choćby bycia w jakiś sposób pamiętanym przez następne pokolenia jeśli ktoś dzieci nie planuje)?

Zobacz wyniki Zagłosuj:

0 ładowanie danych... 20 ładowanie danych... odpowiedzi i komentarzy: 49 skocz do ostatniej odpowiedzi odpowiedz
Sabotazysta

Sabotazysta | 16 sierpnia 2010 14:52:37

100lat to szmat czasu. A poza tym czyż człowiek nie podkreśla ciągle, że liczy się jakość, nie ilość? Więc wolałbym dobrze przeżyć ten czas, niż błąkać się po innych planetach.

Co zaś do przyszłości moich wnuków. Będą miały wspaniałą teraźniejszość. I nie wiem, czy to nie jest aż nadto.

W życiu piękne są tylko chwile

0 ładowanie danych... 7 ładowanie danych... skomentuj
osobliwyosobnik

osobliwyosobnik | 16 sierpnia 2010 14:52:40

Zdecydowanie zostałbym na Ziemi.

0 ładowanie danych... 4 ładowanie danych... skomentuj
Camelord

Camelord | 16 sierpnia 2010 15:03:41

Poleciałbym. Mimo, że szanse na przetrwanie statku nie byłyby duże, to możliwość współtworzenia takiej kolonii byłaby wielkim wyzwaniem, w którym chciałbym uczestniczyć.

0 ładowanie danych... 8 ładowanie danych... skomentuj
Kinga

Kinga | 16 sierpnia 2010 15:20:54

Nie chciałabym, żeby moje dzieci zostały, nie chciałabym zostać bez nich - a więc - lecimy!

0 ładowanie danych... 9 ładowanie danych... skomentuj
Enki86

Enki86 | 16 sierpnia 2010 15:28:43

Poleciałbym niezależnie od tego czy Ziemia zostałaby zniszczona czy też nie.

0 ładowanie danych... 7 ładowanie danych... skomentuj

anonymous | 16 sierpnia 2010 15:43:14
Odpowiada Ekspert kategorii Pozostałe II.

Zostałbym na Ziemi i nie miałbym dzieci.

Albo:

Jeśli moje ziemskie życie byłoby guzik warte,poleciałbym,z braku laku.

0 ładowanie danych... 5 ładowanie danych... skomentuj
Aniia

Aniia | 16 sierpnia 2010 16:01:47

Ja jeszcze nie mam dzieci i nie wiem czy kiedykolwiek będę miała, więc zostaję. Ale gdybym je miała, to na pewno byśmy polecieli.

0 ładowanie danych... 5 ładowanie danych... skomentuj

anonymous | 16 sierpnia 2010 16:02:21
Odpowiada Ekspert kategorii Pozostałe II.

Kiedy lecimy? Ide sie pakowac.

0 ładowanie danych... 6 ładowanie danych... skomentuj
Karolina661

Karolina661 | 16 sierpnia 2010 16:03:42

Zostaje.

0 ładowanie danych... 6 ładowanie danych... skomentuj
grzegorzp

grzegorzp | 16 sierpnia 2010 16:04:50

Ja już od bardzo dawna jestem gotowy do wylotu w kosmos. Dziwię się tylko czemu tak długo to się tak odwleka.

0 ładowanie danych... 8 ładowanie danych... skomentuj
więcej odpowiedzi
1 2 3 4 5 z 5

Koszulki pytamy.pl

Podobne pytania

Najaktywniejsi dziś

  1. 1 142,4 pkt elsieelsie
  2. 2 91,7 pkt Andrzej6289Andrzej6289
  3. 3 53,1 pkt _ewa__ewa_
  4. 4 41,7 pkt tadziotadzio
  5. 5 39,8 pkt odrzu conaodrzu cona
więcej rankingów

Eksperci w kategorii:

mezatka Starża elsie piochus1 znafca_żyta Isia2 endorfina_
Zgłoś błąd