zamknij x

Zaloguj się

Zapomniałeś hasła?

Nie masz jeszcze konta? Załóż konto!

Dodaj odpowiedź
  • Nowe wiadomości
  • Powiadomienia
  • Zaproszenia
Skrzynka wiadomości Nowe wiadomości (odśwież listę)
Powiadomienia o odpowiedziach, komentarzach i ocenach
Zaproszenia do znajomych
attenzioneona

Opowiesz swoją historię miłosna??

attenzioneona | 14 maja 2008 11:03:16 | kategoria: Edukacja, Studia

  • G+
  • Facebook

Z happy endem czy bez - nie ważne:) Może przeżyłeś/aś coś pięknego czym warto się pochwalić lub może wielki zawód miłosny, który do tej pory wyprowadza Cie z równowagi i chcesz się wygadać. Opiszesz?

0 ładowanie danych... 24 ładowanie danych... odpowiedzi i komentarzy: 47 skocz do ostatniej odpowiedzi odpowiedz
attenzioneona

attenzioneona | 14 maja 2008 12:04:36

Wyżej to ja, brat sie nie wylogował

0 ładowanie danych... 3 ładowanie danych... skomentuj
Sprezynka19

Sprezynka19 | 14 maja 2008 12:22:22

To było przed 19 urodzinami. Wtedy tak na prawde sie zakochała . Były wakacjea właściwie kilka ich ostabich dni wybrała sie na imprezkę jak to robiła co weekend , tańczyła samotnie na sali wywijąc biodrami , co chwile poprawiając swoje loki które opadały jej na twarz . Nagle poczuła czyjś wzrok na sobie stanął patrzył się na nią , odwróciła wzrok w jego stronę uśmiechnęła się nie śmiało (pomyślała matko ideał , nie pewnie patrzy na kogoś innego ) .
Nagle poczuła iż ktoś zaczyna tańczyć obok jej , poczuła jego delikatne dłonie na swoich biodrach , to był impuls przecież nigdy na coś takiego nie pozwalała .
Zaczeli tańczyć jak opentani skupiając uwgę innych . Potem rozmowa przy stoliku , uśmiechy , przecież dopiero go poznała a tak doskonalę czuła się już w jego towarzystwie . Jego zielony t-shirt podkreślał zieleń jego oczu te brązowe włosy postawione na żel ten uśmiech miękłujej kolana .
Wyminili się numer telefonu , nie wiadomo kiedy zniknął . Zrobiło jej sie smutno , wróciła do domu ze skawszoną miną na pewno sie nie odezwie . Następnego dnia dostała smsa i co Sprezyna myślisz o mnie ( i tak zostałam sprezyna) hmm co odpisać kilka esmsów dowiedziała sie że jest studentem AWF umówili sie na z atydzień bo miał wyjazd ze znajomymi , ona już zaczęła rok szkolny .
W między czasie słodkie smsy . Po tygodniu spotkali sie pod iglica w Wrocławskim Rynku zobaczyła go po raz kolejny nie mogła uwieżyć że sie z nią umówił . Zabrał ją do herbaciarni pamięta dokładnie jego wzrok który mierzył ją dokładnie . Tak się zaczęło co chwile spotakanie kiedy tylko mogli była w jakby jakimś amoku nikt oprócz niego sie nie liczył , czuła się wyjątkowa kochana nabrała pewności siebie .
Po nie całych dówch miesiącach się skończyło lecz tego co przeżyłam nigdy nie zapomne nie da tego sie opisać teraz wiem że w nim tak naprawdę byłam zakochana . I choć miną w tym roku dwa lata jak z nim nie jetsem , nie raz wspomnam ten okres mojego życia i widząć bordowego fiata punto pojawia sie uśmiech na mojej twarzy ...

0 ładowanie danych... 13 ładowanie danych... skomentuj
keyty

keyty | 14 maja 2008 12:29:50

ja bylam z chlopakiem ktory wyjechal do irlandi na rok i mnie zostawil sama w polsce.i kiedys jeskis koles mi przyslal smsa ze poznal mnie na zakonczeniu roku szkolnego i co tam u mnie. ale ja wiedzialam ze nikogo nie poznalam. i dzwonil co mnie co 5 minut ale ja nie odbieralam telefonu. i dalam jego numer kuzynce zeby sie dowiedziala kto to jest. ale ta ciapa wygadala ze jest moja kuzynka i opowiadala mu o mnie. i powiedziala mi zebym se z nim pogadala ze to fajny chlopak;] wiec posluchalam jej rady. umowilam sie z nim na kawe i spodobal mi sie z charakteru i wizualnie tez;] i tak nie wiedzialam co mam zrobic bo tanten w irlandi a tu ktos inny sie pojawil obok mnie. tamten ani razu przez 3 miesiace do mnie nie zadzwonil tylko mielismy kontakt na gg. wiec mialam rozne mysli. lecz rozmawialam z mama i z jej kolezanka na ten temat i powiedziala mi zebym korzystala z zycia bo jeszcze jestem mloda. i zebym nie czekala na tamtego bo rok czasu bede mic zmarnowany... i posluchalam jej:) tetaz juz sie zareczylam z tym chlopakiem i jestem szczesliwa. a co sie okazalo ze mial moj numer telegonu od mojej kolezanki z ktora sie nie odzywalam. bo upatrzyl sobie mnie na zdjeciu klasowym i chcial moj numer;] a ona myslala ze on sobie ze mnie jaja bedzie robil a on sie po prostu we mnie zakochal:)

0 ładowanie danych... 9 ładowanie danych... skomentuj
kasia0525

kasia0525 | 14 maja 2008 12:35:11

Małe sprostowanie: numer mojego telefonu podała mu moja przyjaciółka.

0 ładowanie danych... 4 ładowanie danych... skomentuj
attenzioneona

attenzioneona | 14 maja 2008 12:40:08

No to moze teraz ja. HMm zaczeło sie jak jeszcze chodziłam do szkoły byłam w 3 kl technikum kiedy w pewien dzień ktos rzucił z klasy wyrzej hasło; ROBIMY OGNISKO był koniec maja, z mojej klasy poszło bardzo duzo ludzi w tym On. Świetnie sie bawilismy, koło północy On zniknął. Ja zrobilam sie w pewnym momencie senna i pomyslalam że zdrzemnę sie chwilke w takiej kanciapce obok domu. Weeszłma tam po ciemku i połozylam sie na łozku, nagle poczułam że ktos leży obok. To był ON. Jeszcze wtedy nic do niego nie czułam jedynie mi sie podobał. Próbowałam tak usnąć kiedy wpadła koleznak i zrobiła nam zdj jak lezymy obok siebie. Zbudziło go to i zaczelismy rozmawiac. BYlismy bardzo blisko siebie nagle On odwrócił sie i mnie pocałował. Byłam w szoku ale to było boskie. Po weekendzie jakos zauwałzyłam że On mnie unika. Wkórzylam sie ale sobie mysle spoko nie bede sie nikomu narzucać. Potem okazało sie że mamy razem praktyke w tym samych hotelu. Tam wyjasnilismy sobie wszytsko, powiedział ze unikał bo po prostu sie mnie wsydził, że bardzo go oniesmieliłam. POtem wyjechał nad morze na wakaje do pracy ale tak straszie tesknilismy za soba ze po 2 tyg wrócił. TO były piekne wakacje , najpiekniejsze w moim zyciu. Potem klasa maturalna zaczeło sie cos psuc. Bardzo namieszła miedzy nami jego byla dziewczyna która nadal go kochała. Ale bylismy ze soba dalej, raz były piekne chwile raz mniej piekne aż w końcu tak mnie zdenerwował ze postanowiłam z nim zerwać. Potem i tak sie spotykalismy ze soba ale pewnego razu zrobił mi tak bardzo na złosc że ja żeby odreagowac pojechałam na imprezę i tam poznałam kuzyna mojej przyjaciołki. POtem zaczelam sie znim spotykac zauroczył mnie baaardzo. Ale w sercu dalej byl tamten. Nie chciał mnie znac powiedział, ze miał plany ,ze chcial byc ze mna juz zawsze ale teraz to juz niemozliwe. I od tamatej pory jestem z kuzynem mojej przyjaciołki, jest dla mnie taki dobry czyły troskiliwy opiekuńczy chodzący ideał. Ma wobec mnie bardzo powazne zamiary, chce byc ze mna do konca zycia ale czy ja tego chce?? W moim sercy zawsze bedzie juz tylko TAMTEN, juz nigdy nikogo nie pokocham tak jak jego. Studiujemy razem i zawsze tak sie ciesze jak go widze, ze choc moge popatrzyc na niego i momentalnbie wracaja wspomnienia. A moje marzenia?? Niestety nierealne:(

0 ładowanie danych... 7 ładowanie danych... skomentuj
monarcha

monarcha | 14 maja 2008 12:50:33

Nie.

1 ładowanie danych... 3 ładowanie danych... skomentuj
burasekmalutki

burasekmalutki | 14 maja 2008 12:58:32

nie opiszę. Dlaczego? Bo jeszcze nie przeżyłem czegoś co można by nazwać "miłość"

0 ładowanie danych... 8 ładowanie danych... skomentuj
WyluzujKite

WyluzujKite | 14 maja 2008 11:10:56

jak przezyje jakakolwiek to opisze ;P

0 ładowanie danych... 7 ładowanie danych... skomentuj
kasia0525

kasia0525 | 14 maja 2008 11:44:14

Opiszę, ale pikantne szczegóły zachowam dla siebie :P

Pierwszy raz spotkali sie u jej przyjaciółki, Agnieszki. Spędzał tam wakacje. Wysoki, dobrze zbudowany, przystojny brunet o powalających, brązowych oczach. Ona - szara myszka, nieśmiała, wrażliwa, skrzywdzona przez pewnego sk***. Kiedy zaczynał z nią rozmowę, rumieniła się i odwracała wzrok. Widywali sie często, ale nie poczuli do siebie nic, oprócz sympatii. Wakacje szybko sie skończyły, wyjechał do swojego miasta. Nie utrzymywali ze soba żadnego kontaktu. Krótkie, lakoniczne pozdrowienia za pośrednictwem Agnieszki. Przyjechał znowu na święta Bożego narodzenia. Wraz z kilkuosobową grupą wyruszyli na pasterkę, nie zamieniając ze sobą ani jednego słowa.
Ona zorganizowała kameralna imprezę sylwestrową. Dwie przyjaciółki, kolega, on i ona. Bawili sie tak dobrze, że przyjaciółki i kolega zasnęli upojeni o godzinie 22 z hakiem. On i ona zastali sami w towarzystwie śpiących przyjaciół. Rozmawiali tak, jakby znali sie od zawsze. Tańczyli przy nastrojowej muzyce, przytulali sie... O północy toast noworoczny i pierwszy pocałunek. Czas mijał tak szybko, że nie zauważyli, kiedy zaczęło świtać. Rozstali sie bez słowa, ze smutkiem w oczach. Nawet nie wymienili się numerem telefonu. Jakos tak wyszło...Ona nie chciała uwierzyć, że może się komus podobać, a zwłaszcza jemu.
Kilka dni później zadzwonił telefon. Rozmawiali krótko, w ich głosach słychac było niepewność, zawstydzenie, niesmiałość. Po rozmowie miała straszny mętlik w głowie. Kiedy zadzwonił nastepnego dnia, był już pewien, że chce z nią byc. "Kocham Cię Kasiu, nie mogę żyć bez CIebie. tęsknię..." Zaniemówiła, nie spodziewała się takiego wyznania. Od tej pory rozmawiali ze soba prawie codziennie. Krótkie dwa tygodnie ferii szybki minęły, znowu rozłąka na kilka miesięsy.
Zdał maturę, przeprowadził się do jej miasta. Mieszkał u swojej ciotki. od tej pory byli nierozłączni. Szybko poprosił ja o rękę. Musieli poczekac ze ślubem ze względu na jej maturę. Zamieszkali razem. Potem ślub, wesele, przeprowadzka do własnego domu. Rok później zaszła w ciążę, urodzili razem piękną córeczkę.
Tzn. ona urodziła, on jej pomagał :P Ta bajka trwa już 7 lat. Mam nadzieję, że nigdy się nie skończy...

1 ładowanie danych... 20 ładowanie danych... skomentuj
WielkiMass

WielkiMass | 14 maja 2008 11:57:46

Jejku @kasia0525 normalnie czytając to sie wzruszyłam pieknie to opisałas

0 ładowanie danych... 3 ładowanie danych... skomentuj
więcej odpowiedzi
1 2 3 4 5 z 5

Koszulki pytamy.pl

Podobne pytania

Najaktywniejsi dziś

  1. 1 328,0 pkt elsieelsie
  2. 2 203,3 pkt - Pitbull- Pitbull
  3. 3 140,9 pkt ata-ataata-ata
  4. 4 124,9 pkt antysocjalistaantysocjalista
  5. 5 123,1 pkt vera223vera223
więcej rankingów

Eksperci w kategorii:

kobietka ksiezniczka
Zgłoś błąd