zamknij x

Zaloguj się

Zapomniałeś hasła?

Nie masz jeszcze konta? Załóż konto!

Dodaj odpowiedź
  • Nowe wiadomości
  • Powiadomienia
  • Zaproszenia
Skrzynka wiadomości Nowe wiadomości (odśwież listę)
Powiadomienia o odpowiedziach, komentarzach i ocenach
Zaproszenia do znajomych

No i się zaczęło... Sondaż

anonymous | 10 listopada 2011 22:44:07 | kategoria: Społeczeństwo, Problemy społeczne

  • G+
  • Facebook

Matka odpowie za skarcenie dziecka klapsem.

1 rok więzienia grozi jej za jednego klapsa, dobrze, że nie ponowiła swego imperialistycznego ataku, bo poszłaby siedzieć za ludobójstwo...

BTW: Zapis prawny będący podstawą karalności tego zgniło-kapitalistycznego czynu, jakim jest zmasakrowaniu własnego dziecka ręką pochodzi z 2010 roku, jest typową lewicową bzdurką, kolejnym kroczkiem w stronę państwa totalnego, tj. ingerującego w każdą dziedzinę życia człowieka.

Do pytania sąda gratis - wyręczmy sąd, wydajmy właściwy wyrok dla wyrodnej matki!

Zobacz wyniki Zagłosuj:

0 ładowanie danych... 9 ładowanie danych... odpowiedzi i komentarzy: 49 skocz do ostatniej odpowiedzi odpowiedz
chris27

chris27 | 10 listopada 2011 22:55:54
Odpowiada Ekspert kategorii Problemy społeczne I.

Głupota ludzka nie zna granic! 1 rok więzienia należy się chyba tym osobom, które te chore przepisy uchwaliły. Śmieszne to prawo w Polsce.

0 ładowanie danych... 5 ładowanie danych... skomentuj
laughingman

laughingman | 10 listopada 2011 22:57:36

Osoba, która da klapsa swojemu dziecku powinna zostać pocięta na 4mm plasterki.

0 ładowanie danych... 3 ładowanie danych... skomentuj
Ajumiko

Ajumiko | 10 listopada 2011 23:06:07
Odpowiada Ekspert kategorii Problemy społeczne II.

Ludziom się w głowach poprzewracało. Rozumiem przemoc i kary za nią, ale przekonywanie kogoś, że szarpnięcie dziecka lub klaps są przestępstwem, to jest chore i głupie.

2 ładowanie danych... 5 ładowanie danych... skomentuj
bladozielona

bladozielona | 11 listopada 2011 01:55:50
Komentuje Ekspert kategorii Problemy społeczne I.

A czym są? Wychowywaniem?
Ja nie życzę sobie szarpania, klapsów, czy innego fizycznego strofowania mnie. Jeśli ktoś by się do tego posunął, zgłosiłabym na policję. Umiemy rozmawiać, tłumaczyć, przekonywać, więc to róbmy.

0 ładowanie danych... 3 ładowanie danych... skomentuj

anonymous | 11 listopada 2011 07:18:43

Bladozielona - np. jeśli zauważyłabyś, że Twoje dziecko zrobiło coś, co uważasz za złe, np. uderzyło kogoś w twarz, jak zareagowałabyś - próbowałabyś wytłumaczyć, że zrobiło źle, czy od razu ukarałabyś?

Ludzie są ignorantami, więc biją swoje dzieci. Należałoby więc ich wyedukować, co robić, aby nie musieli ich bić, a nie karać i zamykać. Tak czyni się tylko w państwa totalitarnych.

0 ładowanie danych... 3 ładowanie danych... skomentuj
Ajumiko

Ajumiko | 11 listopada 2011 08:11:12
Komentuje Ekspert kategorii Problemy społeczne II.

Bladozielona, być może sprawa wyglądała poważnie, na tyle, że trzeba się przyjrzeć tej rodzinie. Może to dziecko rzeczywiście jest źle traktowane w różnych sytuacjach i za byle co. Wystarczy zgłosić przemoc w rodzinie, ale czepianie się publicznego klapsa na placu zabaw, czy na ruchliwej ulicy, to już przesada. Gorsze jest to, że sprawa została rozdmuchana w mediach. Z rodziców zrobiło się katów i tyranów, a jaka jest prawda? Należy reagować na przemoc, taką postawę rozumiem, ale nie jednorazowy incydent, gdzie sfrustrowana matka próbuje przyprowadzić do porządku rozhisteryzowane dziecko, które robi aferę na cały sklep.

0 ładowanie danych... 5 ładowanie danych... skomentuj
bladozielona

bladozielona | 11 listopada 2011 10:53:14
Komentuje Ekspert kategorii Problemy społeczne I.

A dlaczego zakładasz, że to był jednorazowy incydent? Skąd to wiesz? Ja uważam, że jak ktoś raz uderzył, to uderzy i drugi raz. Jeśli ktoś publicznie wymierza dziecku kary cielesne, to podejrzewam, że w domu postępuje podobnie, a może nawet gorzej. Z artykułu wyczytałam, że było to "uderzanie w pośladki" - uderzanie, czyli więcej, niż jeden raz. A i ojciec groził dziecku. Ktoś postronny zwrócił na to uwagę i zgłosił na policję. Myślę, że to się nie stało przez "jednego klapsa".
Ajumiko, bicie nie jest doprowadzaniem do porządku. Jest zastraszaniem.

1 ładowanie danych... 1 ładowanie danych... skomentuj

anonymous | 11 listopada 2011 14:22:47

Zielona: Masz oczywiście rację - lepiej porozmawiać, zamiast karać czy to klapsem czy dwunastoma miesiącami więzienia...

0 ładowanie danych... 1 ładowanie danych... skomentuj
Ajumiko

Ajumiko | 11 listopada 2011 16:04:24
Komentuje Ekspert kategorii Problemy społeczne II.

Blada, Ty chyba nie widziałaś rozhisteryzowanego dziecka. Popatrz na programy, w których rodzic już psychicznie nie wyrabia, bo dziecko doprowadza je do szału. Nie widziałaś nigdy dziecka, które pluje na matkę lub ją kopie, wierzga nogami i brudzi jej ładną sukienkę albo szarpie za włosy młodsze rodzeństwo? 
Wiadomo, że trzeba dziecko wychować, tłumaczyć i kochać, ale w sytuacji, kiedy prośby, groźby, nie pomagają, a dziecko nadal robi aferę na całą okolicę, to ja się nie dziwię, że matce nerwy puszczają. I nie mów mi, że matka, która posunie się do jednorazowego klapsa, która być może nawet będzie bardziej go przeżywała niż dziecko i będzie pamiętała, że tym razem ją poniosło, do końca swojego życia, jest jakąś wiedźmą i człowiekiem bez sumienia.
Wystarczy zobaczyć jak dziecko wyrywa się matce na przejściu dla pieszych albo na ulicy albo nie chce iść do ostatniego autobusu, który odjeżdża z przystanku..., to, że zobaczy się matkę, która wlecze za sobą swoje dziecko świadczy o tym, że ona go maltretuje?
W domu to jest czas na rozmowę i tłumaczenie, ale nie wśród ludzi, którzy dodatkowo złowrogo patrzą na okropnego dzieciaka i matkę, którą oceniają, że sobie nie radzi.
Czy ktoś tu mówi o biciu? o bolesnym klapsie? O znęcaniu się? o zastraszaniu? publicznym wymierzaniu kary? 
Dziecko wpadnie pod samochód lub wydłubie bratu oczy w miejscu publicznym i ma czekać na karę do czasu aż wróci do domu? Tu chodzi o natychmiastową, jednorazową reakcję, żeby dziecko nie zrobiło sobie i innym krzywdy, na tyle czytelną i stanowczą, że więcej nic nie trzeba robić.
Nie mówię tu o tym incydencie, ale ogólnie. W tej sprawie najwięcej mają do powiedzenia świadkowie i osoby bezpośrednio z tym związane. 
Chociaż swoją drogą, skąd ludzie wiedzą, że to dziecko w domu jest bite? Ludzie ze sklepu niekoniecznie muszą znać tych ludzi.

0 ładowanie danych... 4 ładowanie danych... skomentuj
Tiptop

Tiptop | 11 listopada 2011 16:12:49

@ Ajumiko, dziecko zachowuje się tak czy inaczej na skutek wychowania. Pomijam rzadkie wyjątki, gdzie występują pewne zaburzenia typu ADHD. To oczywiste, wyjatki są wszędzie.

Mądry wychowawca w nosie będzie miał opinie otoczenia. Liczy się dziecko, a nie ludzie, których raz widzimy w galerii, o zgrozo. Nie, w domu nie ma czasu na rozmowę i tłumaczenie, rozgryzać dany orzech trzeba za raz po zaistnieniniu faktu. Dziecko przywleczone do domu, nie będzie już do nawet wiedziało, za co ta kara, za co ta rozmowa.  

0 ładowanie danych... 0 ładowanie danych... skomentuj
Ajumiko

Ajumiko | 11 listopada 2011 16:18:29
Komentuje Ekspert kategorii Problemy społeczne II.

A ja strzeliłabym na dupę takiemu, które by mnie ugryzło!

0 ładowanie danych... 1 ładowanie danych... skomentuj

anonymous | 11 listopada 2011 16:41:01

TipTop: Twój mistyczny mądry wychowawca jest jak statystyczny Polak - nie istnieje. Większość ludzi to głupcy, i prawo ma być skonstruowane tak, by mogli się oni w państwie odnaleźć.

0 ładowanie danych... 1 ładowanie danych... skomentuj

anonymous | 11 listopada 2011 16:48:15

Odrębnym problemem - od kwestii człowieka idealnego i przyczyn, dla których ta nazistowska czy komunistyczna postać nie istnieje - jest kwestia samej kary fizycznej w wychowaniu.

Panuje pogląd, iż klaps jest zawsze zły, człowiek o tym poglądzie prawdopodobnie nie zadał sobie trudu przeanalizowania kwestii od podstaw. Czym jest klaps? Jest bodźcem wywołującym negatywne odczucia kojarzonym z określonymi działaniami, zwykle niepożądanymi, niebezpiecznymi. Jeżeli działanie niebezpieczne jest w krótkim okresie nieszkodliwe, zaś może stać się nawykiem - np. jedzenie słodyczy, siedzenie krzywo, bujanie się na krześle, wkładanie do buzi skuwek od pisaków, skakanie po schodach, dłubanie igłą w łusce naboju hukowego i wiele, wiele innych rzeczy, na które wyobraźnia dziecka mu pozwala - to jest czymś ekstremalnie pożądanym, aby dziecko otrzymało negatywny bodziec związany z tymi niebezpiecznymi praktykami, ponieważ skutki nauki na własnych błędach mogą być przy nich opłakane. Klaps jest niczym, połamana ręka, krzywy kręgosłup, wybite oko, nadwaga... nie są wyjściem.

A jeżeli rodzic nie jest przypadkiem charyzmatycznym przywódcą to co ma uczynić? Czekać aż dziecko mu się zabije, żeby się samo nauczyło? A może pilnować go na każdym kroku, aby nigdy nie nauczyło się samodzielności?

Popadanie w skrajności... tak krytykowane, a tak praktykowane...

0 ładowanie danych... 3 ładowanie danych... skomentuj
chris27

chris27 | 11 listopada 2011 16:56:46
Komentuje Ekspert kategorii Problemy społeczne I.

Otóż to sokół. Szkoda, że tak wielu ludzi nie może tego zrozumieć.

0 ładowanie danych... 1 ładowanie danych... skomentuj
Tiptop

Tiptop | 11 listopada 2011 19:18:03

Jaki znowu mistynyczny? To tylko mieszanina opanowania, podstawowej wiedzy z zakresu wychowania dziecka i kontakt z dzieckiem na przynajmneij dobrym poziomie.

Nie rób ze społeczeństwa polskiego durni...

0 ładowanie danych... 0 ładowanie danych... skomentuj

anonymous | 11 listopada 2011 19:48:18

@Tiptop,mądry wychowawca w nosie będzie miał opinię otoczenia...

Hm,szkoda,że ta pani/klientka z owej galerii handlowej nie miała tego w nosie,tylko zareagowała tak,jak zareagowała...A zdajesz sobie chyba sprawę z tego,że"dobra opinia krąży bardzo szybko,ale ZŁA opinia jeszcze szybciej"...Wiesz,jak i ile ludzie potrafią dodawać do tego,co usłyszą...A już nie daj Boże gdzieś,w jakiejś mniejszej miejscowości,gdzie praktycznie nikt nie jest anonimowy...

P.S.A tak nawiasem mówiąc:polecam lekturę komentarzy pod danym artykułem...98% komentarzy niestety,nie potwierdza Waszych sugestii-internauci są zszokowani takim podejściem do sprawy...

1 ładowanie danych... 2 ładowanie danych... skomentuj

anonymous | 11 listopada 2011 20:09:19

TipTop: Nie muszę.

 

0 ładowanie danych... 1 ładowanie danych... skomentuj

anonymous | 10 listopada 2011 23:25:05

dokładnie nie wiemy co się stało. Kiedyś byłam światkiem uderzenia dziecka "z liścia" bo było nie grzeczne. Matka nie mogła sobie poradzić z synem w Biedronce yo po wyjściu ze sklepu go strzeliła. Miałam ochotę podejść do niej i jej oddać bo dziecko bronić się nie umie. Co ono na to poradzi, ze matka nie potrafi się opiekować dzieckiem tak żeby się nie zachowywało źle.

0 ładowanie danych... 5 ładowanie danych... skomentuj
MistrzVarflock

MistrzVarflock | 10 listopada 2011 23:35:41

Bicie kogoś po twarzy to już nie klaps, a nawet jeśli to nie wsadziłbym za to nikogo do więzienia.

0 ładowanie danych... 3 ładowanie danych... skomentuj

anonymous | 10 listopada 2011 23:48:53

Ale przecież nikogo jeszcze NIE wsadzono! Sąd przyjrzy się sprawie a jeżeli nie będzie większej liczby dowodów do dostaną nadzór kuratora.

2 ładowanie danych... 1 ładowanie danych... skomentuj

anonymous | 10 listopada 2011 23:49:22

*to dostaną

2 ładowanie danych... 0 ładowanie danych... skomentuj

anonymous | 11 listopada 2011 00:06:15

Ciekawe...Tak łatwo jest napisać czy powiedzieć"to dostaną kuratora"...Oczom nie wierzę...

1 ładowanie danych... 2 ładowanie danych... skomentuj

anonymous | 11 listopada 2011 11:08:27

Margolcia, mi chodziło o to, że jeśli nie będzie innych dowodów. Ot tak ludzi nie zamykają w pierdlu.

0 ładowanie danych... 1 ładowanie danych... skomentuj

anonymous | 11 listopada 2011 11:24:23

@SayHello,raczej nie zamykają.Chociaż z drugiej strony spytać się któregokolwiek skazanego za co siedzi,to 80% odpowiedzi będzie brzmiała"Za niewinność,sąd się pomylił"...

Takie sprawy,jak opisany przypadek w artykule to są sprawy bardzo trudne do rozstrzygnięcia...

0 ładowanie danych... 0 ładowanie danych... skomentuj
Tiptop

Tiptop | 10 listopada 2011 23:27:02

W artykule jest jeszcze wzmianka o groźbach ojca wobec dziecka - pobicie. Matka publicznie ukarała w sposób niepożądany dziecko. Nie hamowała się. Myślę, że powinno się zwracać uwagę na takie fakty, tępić, a dochodzenie w sprawie może ujawnić potencjalną dysfunkcyjność czy już patologię tej rodziny. I wcale nie dostanie roku więzienia, a zapewne nadzór kuratora. Tutaj chodzi o profilaktykę i dezaprobatę negatywnych zachowań. Bo co, jeśli dziecko do klapsa przywyknie, a dzieje się szbko? Będzie kolejny i mocniejszy i mocniejszy. O czym to świadczy? O bezsilności matki, niskiej kulturze wychowawczej. Jaki ona ma kontakt z dzieckiem, że musi się uciekać do idiotycznych klapsów.

2 ładowanie danych... 2 ładowanie danych... skomentuj

anonymous | 10 listopada 2011 23:46:10

dokładnie. Na początku zaczyna się od klapsa a potem dziecko ląduje w szpitalu z uszkodzeniem zdrowia.

2 ładowanie danych... 2 ładowanie danych... skomentuj
chris27

chris27 | 11 listopada 2011 00:09:42
Komentuje Ekspert kategorii Problemy społeczne I.

A z drugiej strony jest tak:

dziecko jest wychowywane bezstresowo, więc zaczyna sobie na zbyt wiele pozwalać, ma dużo luzu i ma wszystko w d....To prowadzi do "szukania wrażeń na siłę" w postaci sięgania po narkotyki, upijanie się do nieprzytomności, szukania niebezpiecznych sytuacji, które można przeżyć itd. Czasem kończy się to nawet... biciem własnych rodziców i dziadków!!! No bo przecież zostało wychowywane bezstresowo więc i pewnie nikt go za to nie ukaże!!! Bo przecież karanie jest złe (nawet mały klaps jest zły), wiec dlaczego ktoś za to mógłby go ukarać - to niedopuszczalne! Przecież on nigdy nie dostał nawet klapsa od rodziców! Każdy kto go za takie postępowania ukarze jest złym człowiekiem!!

Wychowanie bezstresowe i bez małych, niewinnych klapsów jest po prostu CHORE! (nie mówię tu o regularnym biciu dziecka, bo to jest niedopuszczalne i powinno być surowo karane!)

1 ładowanie danych... 2 ładowanie danych... skomentuj

anonymous | 11 listopada 2011 12:10:33

To, że dziecko sie zachowuje w sposób nieodpowiedni to tylko wina rodzica. Nie powinien dawać dziecku klapsa. To pokazuje dziecku, że tylko agresją i siłą można pokazać kto jest silniejszy.

Mój brat był w ten sposób wychowywany. Moi rodzice nie mogli sobie z nim poradzić to nie raz dostał klapsa. A potem na świat przyszłam ja i jak nie mógł sobie ze mną poradzić to mnie bił.

Ja nie byłam wychowywana metodą klapsów tylko metodą KAR i SZLABANÓW.

0 ładowanie danych... 0 ładowanie danych... skomentuj

anonymous | 11 listopada 2011 00:25:15

Dokładnie.Maltretowanie dziecka bez żadnego gadania powinno być surowo karane,ale wymierzenie klapsa to chyba nie jest bicie w sposób dotkliwy,tylko przywołanie dziecka do porządku.W innym wypadku dzieci na głowę często by weszły...

1 ładowanie danych... 1 ładowanie danych... skomentuj
bladozielona

bladozielona | 11 listopada 2011 01:25:31
Komentuje Ekspert kategorii Problemy społeczne I.

Nie mylicie przypadkiem wychowanie bezstresowego z mądrym wychowaniem? Mądry rodzic zna swoje dziecko na tyle dobrze, że wie, co będzie najdotkliwszą karą. Bez uciekania się do przemocy. Dzieci nie są złe, wredne, czy rozwydrzone od urodzenia, czy z zasady (bo są dziećmi). One obserwują otoczenie i z niego czerpią wzorce. Największym i niezaprzeczalnym wzorem są rodzice, prawda? Jeśli klaps jest przywołaniem dziecka do porządku (słowa Margolci), to dziecko uczy się, że przemoc, bycie silniejszym, pomaga mu podporządkować sobie innych. A później mamusia, jedna z drugą, zastanawia się, dlaczego jej dziecko bije inne dzieci w przedszkolu. Przemoc zawsze rodzi przemoc.

1 ładowanie danych... 3 ładowanie danych... skomentuj
hakunamatata

hakunamatata | 11 listopada 2011 08:53:11

Bladozielona, nie wiem jak to wygląda w praktyce, rodzicem nie jestem, ale też mi się wydaje, że można dać dzieciom do zrozumienia, że postąpiły źle bez stosowania kar fizycznych.

0 ładowanie danych... 2 ładowanie danych... skomentuj

anonymous | 11 listopada 2011 14:26:02

Groźby ojca to nie wina matki - nie stanowią tutaj argumentu, chyba, że wprowadzimy odpowiedzialność zbiorową.

0 ładowanie danych... 2 ładowanie danych... skomentuj

anonymous | 11 listopada 2011 00:01:10

Hm,czytam ten post wyżej,post @Tiptop i oczom nie wierzę...

Kochani,mnie moi rodzice też nie bili w taki sposób,który by sugerował katowanie,ale jak zasłużyłam,to i owszem,baty dostałam takie,że hej...Jak to mówią"dupa nie szklanka,nie zbije się"...A widziałam wiele przykładów"bezstresowego chowania dzieci"-masakra...Te dzieci w późniejszym wieku robiły z rodzicami,co tylko chcieli...Kiedyś artykuł w Detektywie:było małżeństwo,które miało syna.Pewnego dnia ojciec zmarł,a ponieważ miał polisę,więc żona-wdowa i syn dostała słone odszkodowanie z tytułu śmierci tego ojca.No i wtedy zaczął się problem,ogromny problem dla matki...Jej syn miał wtedy 12 lat i miał taki gest,że tragedia!Przy jego zachciankach polisa po ojcu błyskawicznie się rozpłynęła...W jaki sposób?Ano szantażował matkę,jak mu nie kupi tego czy tamtego,to on złoży na nią skargę w sądzie!Masakra!Doszło do tego,że ponieważ matka już nie miała pieniędzy,więc jak ona była w pracy,to chłopak wydzwaniał do jej matki,a swojej babci,że nie ma co jeść,bo w lodówce są pustki!A jedzenie było,tylko,że on celowo je chował,żeby babcia dała mu kasę(babcia jego przychodziła sprawdzić,czy tego jedzenia rzeczywiście nie było).To była tragedia dla tej matki tego chłopaka,bo była dosłownie przez niego zaszczuta...Mało tego,chłopak rzeczywiście powiadomił sąd o"niehumanitarnym postępowaniu matki"...Długo to trwało,narobiło się mnóstwo długów,skłócone zostały"na amen"babcia z matką,matka musiała korzystać z pomocy psychologa.Ale nie przyznała się mu,z jakiego powodu ona jest w takim skrajnym stanie wyczerpania.Dopiero ,jak ta psycholog ją przycisnęła do muru,to powiedziała...Dalej poszło dość szybko...Zainstalowano według porady tej psycholog kamery w mieszkaniu i chłopaka nakryto na jego"chwalebnej"działalności czyli chowaniu jedzenia i innych rzeczach...

2 ładowanie danych... 5 ładowanie danych... skomentuj
bladozielona

bladozielona | 11 listopada 2011 01:46:06
Komentuje Ekspert kategorii Problemy społeczne I.

Margolciu, co to znaczy "dupa nie szklanka, nie zbije się"? Porównujesz dzieci do przedmiotu? Powiedzenie okropne! Bardziej szkoda szklanki, niż własnego dziecka.
Nie wiem, czy historia, którą przytoczyłaś z jakiegoś czasopisma, jest prawdziwa, ale jeśli tak, to tu nie jest problemem brak klapsów, tylko brak wychowania. Czy też raczej błędy wychowawcze. Dziecko zostało źle wychowane. I jestem przekonana, że nie dlatego, że nigdy nie dostało klapsa. Podejrzewam że "klapsów" miał aż zanadto.

1 ładowanie danych... 3 ładowanie danych... skomentuj

anonymous | 11 listopada 2011 07:35:27

Margolciu, jestem przykładem, że wychowywanie bez bicia nie jest szkodliwie. Moja mama NIGDY mnie, ani żadnego z trójki rodzeństwa nie uderzyła, podobnie jej rodzice NIGDY nie uderzyli jej, jak sama twierdzi, ani jej siostry i brata.

Pozwalanie dziecku na wszystko to jedna sprawa, wychowywanie bez bicia druga.

Wychowanie można przyrównać do tresury. Spytaj się dowolnego tresera zwierząt, czy bicie przynosi efekty. Nie przynosi nic, poza frustracją zwierzęcia i prawdopodobnie w perspektywie - agresję. Kara powstrzymuje dane zachowanie tylko na krótka metę (bicie jest zawsze formą kary).

0 ładowanie danych... 8 ładowanie danych... skomentuj

anonymous | 11 listopada 2011 09:14:07

Ja tu nie mówię tu o biciu dziecka bez żadnego powodu,tylko w wyjątkowych sytuacjach.Życia nie da się ot,tak sobie zaplanować...A tym bardziej wychowania dziecka.Dzieci są różne,bo wiadomo:co człowiek to charakter.Nawet w rodzeństwie mogą być ogromne różnice w charakterach.Prosty przykład nawet w mojej rodzinie:mój brat będąc dzieckiem był bardzo grzecznym dzieckiem,ale ja...Ja byłam okropnym szatanem,gdzie diabeł nie wlazł,tam Mariola czyli zawsze dała radę...I teraz patrząc z perspektywy czasu,to muszę powiedzieć,że jeżeli dostawałabym lanie,to w pełni na to zasłużyłam.Wiele pamiętam z moich wybryków np.mama mnie wysłała do sklepu po 1 kostkę smalcu i 2 kostki masła.A ja nie dosyć,że kupiłam 2 kostki smalcu i 1 kostkę masła,to nie było mnie prawie 4 godziny!A do sklepu miałam raptem 300 metrów...Każdy rodzic chce wychować swoje dziecko na porządnego człowieka,ale niestety,los potrafi być przewrotny i bywa tak czasami zupełnie inaczej...

1 ładowanie danych... 2 ładowanie danych... skomentuj
Tiptop

Tiptop | 11 listopada 2011 14:06:37

Margolciu, przykładpowyższy nic nie wnosi, a dlatego że:
- interpretacja jest subiektywna, dowolna, jednostronna,

- o sprawie wiesz tylko tyle, ile dane było ci zobaczyć, więc skrawkwo, wycinkowo, znów jednostronnie,

Notabene bicie nic nie wnosi pozytywnego, dziecko ma swoja godność, a podnoszenie ręki mu jej umuje najzwyczajniej w świecie, przez co traci szacunek dla rodzica, którego autortytet maleje. Ileż frustracji i poczucia krzywdy jest w wypowiedziach osób bitych w dzieciństwie przez nauczycieli, rodziców. Jak to pewien pa powiadał, któremu nauczyciel bił łapy linijką do czerwoności, jak głowa odbijala się od tablicy po kolejnych razach.

Eychowanie bezstresowe nie jest niczemu winne. Winny jest brak umiejętności wychowawczych w samych wychowawcach.

0 ładowanie danych... 3 ładowanie danych... skomentuj

anonymous | 11 listopada 2011 14:27:27

@Tiptop,co dziecko ,to inny charakter.Nie ma dwóch osób o identycznych charakterach.Tak samo nie ma złotej recepty na dobre wychowanie dziecka.Do każdego dziecka trzeba podchodzić indywidualnie.W przypadku opisanym w linku pytania @sokoła rodzice jeżeli chcieli dać dziecku klapsa  to powinni raczej wyjść z nim poza teren galerii...No,ale chyba nie przewidzieli,że sytuacja rozwinie się w taki sposób...

A poza tym,moi kochani dlaczego Wy danie klapsa czyli skarcenie dziecka przyrównujecie zaraz do bicia czy nawet do przemocy???A kto tu o tym w ogóle mówi?Bo mnie się wydaje,że danie klapsa dziecku to jest raczej skarceniem go(po uprzednich próbach perswazji słownej),a nie biciem czy nie daj Boże przemocą.

1 ładowanie danych... 1 ładowanie danych... skomentuj
chris27

chris27 | 11 listopada 2011 15:56:58
Komentuje Ekspert kategorii Problemy społeczne I.

No właśnie margolciu - ja także nie rozumiem dlaczego większość osób zwykłego klapsa przyrównuje od razu do brutalnej przemocy. Metodą klapsów (wcale nie jakiś brutalnych) zostali wychowani nasi rodzice, dziadkowie i zostali oni wychowani na porządnych ludzi. Skutek wychowywania bez klapsów (są na szczęście dobre wyjątki tej metody wychowania) możecie sobie poobserwować wśród aktualnej młodzieży. Taką samą metodą (bez klapsów) zostali wychowani młodzi Brytyjczycy. Skutek tego wychowania można poobserwować wszędzie gdzie tylko wybiorą się turystycznie (bieganie nago w centrum miasta - Kraków, demolowanie pubów, gorszące sceny na ulicach zwiedzanych miast itp.).

0 ładowanie danych... 1 ładowanie danych... skomentuj
Tiptop

Tiptop | 11 listopada 2011 16:06:29

No proszę, nikt nie przyrównuje klapsa do maltretowania, patrz mój pierwszy post.
Indywidualne podejście nie oznacza użycia klapsa lub jego brak.

Co nie zmienia faktu, że większość zrozumie wypowiedź drugie człowieka tak jak chce.  

1 ładowanie danych... 0 ładowanie danych... skomentuj

anonymous | 11 listopada 2011 19:55:04

@Tiptop,kto przyrównuje klapsa do przemocy?Proszę,to są skopiowane słowa @bladozielonej...

Jeśli klaps jest przywołaniem dziecka do porządku (słowa Margolci), to dziecko uczy się, że przemoc, bycie silniejszym, pomaga mu podporządkować sobie innych. A później mamusia, jedna z drugą, zastanawia się, dlaczego jej dziecko bije inne dzieci w przedszkolu. Przemoc zawsze rodzi przemoc.

Ty zaś(bez urazy proszę)przyrównałaś ową rodzinę do patologii... 

Matka publicznie ukarała w sposób niepożądany dziecko. Nie hamowała się. Myślę, że powinno się zwracać uwagę na takie fakty, tępić, a dochodzenie w sprawie może ujawnić potencjalną dysfunkcyjność czy już patologię tej rodziny.

Zna ktoś z Was słowa:"Kto jest bez winy,niech rzuci kamieniem"...

1 ładowanie danych... 1 ładowanie danych... skomentuj
veronique

veronique | 11 listopada 2011 00:12:33

przy obecnym dostepie do informacji, dzieci beda sie skarzyly w sadach na rodzicow:]

0 ładowanie danych... 2 ładowanie danych... skomentuj
WOLWA

WOLWA | 11 listopada 2011 05:33:17

Nie miej dziecka swego za głupszego.

Przychodzi wiek, że liczy się tylko czy dajesz pieniądze i jedzenie, czy nie.

0 ładowanie danych... 2 ładowanie danych... skomentuj

anonymous | 11 listopada 2011 07:39:37

Większość z Was rozważa problem, czy dziecko powinno być karane, czy nie. Sokół zwraca jednak uwagę na znacznie poważniejszy problem - czy należy wprowadzać restrykcje w tak błahych ludzkich sprawach, jak ignorancja w dziedzinie pedagogiki. To nie są żarty, bo małymi kroczkami zmierzamy w stronę państwa totalitarnego i ani się obejrzymy, będziemy jak zwierzątka z "Folwarku zwierzęcego", które już nie widzą różnicy między świniami a człowiekiem.

0 ładowanie danych... 5 ładowanie danych... skomentuj

anonymous | 11 listopada 2011 14:33:25

Właśnie w tym sęk - jest czymś analogicznym do klapsa kara więzienia wobec rodzica. Stanowi to pewną państwową hipokryzję. Zakazując kar samemu się je stosuje. Wygląda na to, że zlikwidowanie ich po równo dla wszystkich obywateli nie byłoby najlepszym wyjściem bez zapewnienia utopijnej wprawdzie, ale alternatywy.

Gdyby dało się zachęcić wszystkich do uczciwego życia jedną magiczną metodą - byłbym za. Niestety nie da się. Więzienia muszą istnieć.

Każde dziecko jest inne - każdy rodzic ma inną wiedzę. Od klapsa dziecku nic się nie stanie, a jeżeli rodzic miałby bez tego narzędzia nie poradzić sobie np. z przykładowym wyjaśnieniem dziecku, że źle jest spacerować po krawędzi przepaści, lub przebiegać przez ulicę...

Reasumując: Podczas gdy stosowanie kar jest przykrą konsekwencją naszej ludzkiej omylności i niewiedzy, stosowanie przez państwo kary więzienia wobec rodzica jest w omawianej sytuacji analogicznym błędem wychowawczym, do tego popełnionego przez "winną".

0 ładowanie danych... 3 ładowanie danych... skomentuj
ptakwodny

ptakwodny | 11 listopada 2011 08:33:08
Odpowiada Ekspert kategorii Problemy społeczne II.

Jestem ojcem i moim naturalnym,przyrodzonym prawem jest wychowywanie swoich dzieci wg.własnych metod i zasię wszystkim sociałom do tego co ja robię.Nie mówię o patologii.

0 ładowanie danych... 9 ładowanie danych... skomentuj
więcej odpowiedzi
1 2 z 2

Koszulki pytamy.pl

Podobne pytania

Najaktywniejsi dziś

  1. 1 161,1 pkt birbantbirbant
  2. 2 130,0 pkt collins01collins01
  3. 3 129,2 pkt mk777mk777
  4. 4 123,6 pkt elsieelsie
  5. 5 107,0 pkt Aszka_Aszka_
więcej rankingów

Eksperci w kategorii:

Bocca-Lupo Snopppy mamita Kropl@ Petunia kaziu_61 znafca_żyta
Zgłoś błąd