zamknij x

Zaloguj się

Zapomniałeś hasła?

Nie masz jeszcze konta? Załóż konto!

Dodaj odpowiedź
  • Nowe wiadomości
  • Powiadomienia
  • Zaproszenia
Skrzynka wiadomości Nowe wiadomości (odśwież listę)
Powiadomienia o odpowiedziach, komentarzach i ocenach
Zaproszenia do znajomych
AmaRetto

Czy firma windykacyjna ma prawo nękać rodzinę i otoczenie dłużnika i co z tym robić?

AmaRetto | 16 maja 2011 00:29:10 | kategoria: Biznes i finanse, Banki

  • G+
  • Facebook

Mam taki problem u bliskiej mi osoby. Zalega z 3 ratami kredytu i firma windykacyjna narzuca mu ile i kiedy ma wpłacić (nierealne kwoty), wydzwania parę razy dziennie od 7 rano do 23ciej, nawet w niedziele... nawet do firmy i do firm sąsiadujących o tym samym adresie. Dziś pękła psychicznie żona dłużnika (ciężko chora, przez chorobę zawaliły im się z mężem spłaty kredytu) i zadzwoniła na 997, po tym jak pani z windykacji o 7 rano zaczęła się z niej naśmiewać. Policjantka poradziła zgłosić nękanie osobiście na policji. Czy rzeczywiście takie zgłoszenie może nieszczęśnikom pomóc? Z jakim skutkiem?

0 ładowanie danych... 1 ładowanie danych... odpowiedzi i komentarzy: 12 odpowiedz

anonymous | 16 maja 2011 00:33:46

Oczywiście,że pomoże!A jak dawno był wzięty ten kredyt?I gdzie był wzięty(w którym banku)ten kredyt?Czy były jakieś rozmowy z bankiem,w którym zaciągnięty został kredyt na temat aktualnej sytuacji finansowej w rodzinie?

0 ładowanie danych... 1 ładowanie danych... skomentuj
AmaRetto

AmaRetto | 16 maja 2011 02:59:05

Kredyt na jakieś 25 tys. na karcie kredytowej Multibanku, a drugi na około 10 tys. kredyt inwestycyjny w Polbanku, wiem że pospłacali ten ostatni, tyle im zostało. O ile Polbank rozłożył im spłaty na mniejsze raty, to Multi miał w nosie jakiekolwiek negocjacje, choć byli dobrymi klientami ładnych parę lat. Mają przekichane, bo przez te nękania to im forsy nie przybywa a zdrowia ubywa w zastraszającym tempie...

0 ładowanie danych... 0 ładowanie danych... skomentuj

anonymous | 16 maja 2011 03:02:35

Treść została usunięta.

0 ładowanie danych... 0 ładowanie danych... skomentuj
AmaRetto

AmaRetto | 16 maja 2011 03:06:50

Dodam, że po własnych pierepałkach z Polbankiem gdy złożyła mnie choroba, wszystkie dokumenty dotyczące ich sytuacji opisałam, skompletowałam im i zawieźli pędem do banków. W Multibanku to tak się "przejęli", że dwa miesiące nie odpowiadali, w końcu dali odmowę bez uzasadnienia, a jakoś po miesiącu chyba przekazali do Kruka. Polbank zatrudnia jakieś mniej profesjonalne firmy, z których wydzwaniają różne kretynki, narzucając datę i kwotę, szydząc i zachowując się po prostu po chamsku.

0 ładowanie danych... 0 ładowanie danych... skomentuj
AmaRetto

AmaRetto | 16 maja 2011 03:09:52

Długi trzeba płacić, to jasna sprawa. Gorzej jest, gdy los ci dokopie i nie masz z czego, a windykator jest twoim katem.

Cry

0 ładowanie danych... 0 ładowanie danych... skomentuj

anonymous | 16 maja 2011 07:00:25

Treść została usunięta.

0 ładowanie danych... 0 ładowanie danych... skomentuj
3kropki

3kropki | 16 maja 2011 07:21:57

Po pierwsze niech sie oboje wezma na sposob. Dzwoni windykator, odbierasz, ten ze swoimi roszczeniami, a ty na to:

- mam dlugi w 7 bankach. Dzis dostalam troche gotowki i wlasnie robie losowanie ktoremu zaplace, jak zadzwonicie jeszcze raz to wyrzuce wasz bank z losowania.

albo

- Jaka odpowiedz chcialby pan uslyszec? Ja to panu powiem, a pan da mi spokoj ok?

Podobnych tekstow jest cala masa i dziala wybitnie dobrze na przyglupich windykatorow, czyli na wiekszosc. Ich szkolenia nie obejmuja juz takich sytuacji.

Dwa, dogadajcie sie z nimi. Powiedzcie, ze mozecie splacac po 100zl. miesiecznie i koniec. Jak im sie nie podoba moga nie dostawac nic, tyle, ze wy na pismie chcecie poswiadczenie, ze odmowili raty w wysokosci takiej i takiej. Windykator nie ma prawa nikogo nachodzic, jesli dostaje jakiekolwiek pieniadze. Nawet 10zl. Wtedy mozna to zglosic na policje. jesli natomiast w ogole nie placicie to nic dziwnego, ze was nachodza. To ich praca. A sposoby egzekwoawnia dlugu sa rozne. W zaleznosci od psychiki dluznika. Ale jesli dacie im zywa gotowke raz w miesiacu zgodnie z prawem nic nie moga zrobic. Nachodzenie odpada, bo wywiazujecie sie z umowy.

0 ładowanie danych... 3 ładowanie danych... skomentuj
Antykwa

Antykwa | 16 maja 2011 13:03:08

To nękanie zwie się z angielska stalking. W necie można poczytać że polskie prawo karne nie zna takiego przestępstwa. W obronie przed nim opierać się można na konstytucji i pewnych innych zapisach KK.
Moim zdaniem trzeba dokładnie rejestrować, dokumentować takie zdarzenia i gnębić gnębicieli przez policję i sądy. Długi trzeba spłacać, to jasne, ale życie jest życiem i nigdy nie wiadomo jak cię dopadnie.
Ja na szczęście dotychczas wywijałem się losowi.

0 ładowanie danych... 0 ładowanie danych... skomentuj
Rudowłosa

Rudowłosa | 16 maja 2011 15:36:31

Przepraszam ale jestes w błędzie:

W polskim kodeksie karnym stalking (zdefiniowany jako uporczywe, złośliwe nękanie mogące wywołać poczucie zagrożenia) stanowi przestępstwo zagrożone karą pozbawienia wolności do 3 lat lub, w przypadku doprowadzenia ofiary do próby samobójczej, do 10 lat.

Pozdrawiam Smile

0 ładowanie danych... 0 ładowanie danych... skomentuj
Antykwa

Antykwa | 16 maja 2011 23:43:33

Twoje linki, może dobre, odsyłają do obszernych tekstów a bliższej lokalizacji nie podałaś.
Ja jako niezainteresowany bezpośrednio oparłem się na stronie http://www.kobietaiprawo.pl/stalking--nekanie.html a konkretnie akapicie 4. i 6. w którym można m.in. przeczytać: "Uporczywe nękanie na gruncie prawa polskiego, nie doczekało się jednak odrębnej regulacji o charakterze karnym ...".
Może jestem w błędzie ale to nie mój błąd.

0 ładowanie danych... 0 ładowanie danych... skomentuj
Rudowłosa

Rudowłosa | 17 maja 2011 15:20:32

oj tam.. oj tam... przecież oboje wiemy, że nie Twój.. ja sobie tylko pozwoliłam na nieśmiałe przedstawienie tego co wiem.. wiem, że prezydent podpisał nowelizację ale czy prawo jako takie juz obowiazuje...tego nie wiem, ale cos się zaczyna wokół tego problemu dziać.. ma nadzieje, że na dobre

pozdrawiam Smile

0 ładowanie danych... 1 ładowanie danych... skomentuj
Antykwa

Antykwa | 18 maja 2011 21:10:30

Oj Rudasku, Twoje oj tam... oj tam... to takie kobiece. Niby wszystko tłumaczy.

0 ładowanie danych... 0 ładowanie danych... skomentuj

Koszulki pytamy.pl

Podobne pytania

Najaktywniejsi dziś

  1. 1 220,3 pkt ptakwodnyptakwodny
  2. 2 170,8 pkt MuddyWatersMuddyWaters
  3. 3 168,2 pkt szmaragdowaaszmaragdowaa
  4. 4 163,1 pkt TrolmamTrolmam
  5. 5 160,6 pkt birbantbirbant
więcej rankingów

Eksperci w kategorii:

kobietka
Zgłoś błąd