zamknij x

Zaloguj się

Zapomniałeś hasła?

Nie masz jeszcze konta? Załóż konto!

Dodaj odpowiedź
  • Nowe wiadomości
  • Powiadomienia
  • Zaproszenia
Skrzynka wiadomości Nowe wiadomości (odśwież listę)
Powiadomienia o odpowiedziach, komentarzach i ocenach
Zaproszenia do znajomych
Bingola

Co wolisz: wolność czy bezpieczeństwo? Sondaż

Bingola | 16 września 2011 20:57:08 | kategoria: Społeczeństwo, Prawo

  • G+
  • Facebook

Państwo na każdym kroku raczy nas zakazami i nakazami w trosce o nasze bezpieczeństwo, np. czymś takim:

Przecież tego typu irracjonalny zakaz narusza naszą wolność osobistą! Jak chcę, to się wykąpię tam, gdzie nie wolno, komu to przeszkadza, poza mną?
Moja sprawa czy się utopię, czy zginę w samochodzie bez pasów albo na motocyklu bez kasku.

NIE! Państwo wie lepiej i jest moim obowiązkowym aniołem stróżem.
A Wy co wolicie? Wolność (oczywiście bez żadnej szkody dla osób postronnych) czy nadopiekuńczość państwa w imię swoiście pojętego bezpieczeństwa?

Zobacz wyniki Zagłosuj:

1 ładowanie danych... 7 ładowanie danych... odpowiedzi i komentarzy: 44 skocz do ostatniej odpowiedzi odpowiedz
laughingman

laughingman | 16 września 2011 21:03:30

paaaanie, co by tu daleko szukać, ograniczenia prędkości, które stosowane w praktyce powodowałyby paraliż połowy miast są nadużyciem władzy.

bo władza musi utrzymać cię w zdrowiu do 65 (?) roku życia, cobyś pracował i podatki płacił.

te przepisy nie są dla twojego bezpieczeństwa! co najwyżej bezpieczeństwa pracodawcy...

"All I wanna say is that. They don't really care about us..."

1 ładowanie danych... 2 ładowanie danych... skomentuj

anonymous | 16 września 2011 21:04:04

Zalezy od przypadkow, z tym kapaniem sie to faktycznie to Twoja sprawa, natomiast kiedy masz na autostradzie napisane ze zakaz jezdzenia 100 km/h a Ty jedziesz 150 km/h to w tym momencie to nie jest ze to Twoja sprawa ze narazasz sie na niebezpieczenstwo, ale takze i innych.

0 ładowanie danych... 6 ładowanie danych... skomentuj

anonymous | 16 września 2011 21:10:42

Nie, dlaczego? To inni narażają się na niebezpieczeństwo, wjeżdżając na taką autostradę. Zawsze mogą jechać bocznymi drogami lub pociągami, jeśli cenią bardziej swoje zdrowie niż pośpiech.

3 ładowanie danych... 1 ładowanie danych... skomentuj

anonymous | 16 września 2011 21:14:35

Jezeli chcez jechac autostrada bo bedzie szybciej to czemu masz nie jechac? Tylko dlatego ze jest jakis Schumacher na autostradzie? Wtedy Ty nie masz tej wolnosci bo ktos jedzie za szybko i boisz sie ze cos sie stanie.

1 ładowanie danych... 4 ładowanie danych... skomentuj

anonymous | 16 września 2011 22:35:44

Właśnie dlatego masz nie jechać, bo cenisz sobie bezpieczeństwo. Tak w ogóle, to myślisz że jest duża różnica, czy ktoś jedzie 140 czy 200? Państwo może uznać, że na autostradzie bezpiecznie jest jechać tylko 50 na godzinę i dla bezpieczeństwa takie będzie ograniczenie. Co wtedy?

0 ładowanie danych... 1 ładowanie danych... skomentuj

anonymous | 16 września 2011 23:05:00

Sa pewne zasady i trzeba je szanowac, szczegolnie kiedy chodzi o zycie wszystkich, nie mozesz jechac jak wariat po autostradzie bo chcez i nie dac mozliwosc innym zeby jechali spokojnie, jezeli jest 50 to znaczy ze musisz szanowac ta predkosc zeby nie narazac na niebezpieczenstwo innych.

1 ładowanie danych... 0 ładowanie danych... skomentuj

anonymous | 16 września 2011 23:33:16

Pedrosiu, mówisz chyba o sytuacji wolnego ruchu ulicznego w ogóle, wówczas zgoda - największym zagrożeniem jest łamanie przepisów, których wszyscy się trzymają, ponieważ odmieniec stanowi niespodziewane zagrożenie i zwykle będzie osobą nieodpowiedzialną i niezbyt bystrą.  Co innego, gdyby reguł nie było w ogóle, wówczas nie byłoby zakazów, które ekscytują skończonych idiotów, naturalnie rzecz przede wszystkim w tym, aby ludzie spodziewali się zagrożenia ze strony osoby jadącej "zbyt szybko", zamiast przyzwyczajać się do nieostrożności wynikającej z założenia, że wszyscy przestrzegają przepisów... oczywiście, dopóki przestrzegają, wszystko gra - wiemy czego się spodziewać, ale wystarczy że ktoś się wyłamie, i już po bezpieczeństwie.

Człowiek znacznie mniej krzywdy robi sobie bronią palną, niż samochodami - dlaczego? Dlatego, że broń traktuje jako obiekt groźny i jest ostrożny, natomiast samochody zwykło się traktować jako uśmiechnięte żelki z 50 gwiazdkami bezpieczeństwa... nie, to są narzędzia o znacznie większej sile  rażenia, niż pistolety.

Reasumując: Istotna jest ostrożność, istotna jest świadomość zagrożenia, a nie realny jego poziom, ponieważ nawet przy wyższym poziomie zagrożenia możemy osiągnąć wyższe bezpieczeństwo, gdy zwiększymy świadomość.

0 ładowanie danych... 1 ładowanie danych... skomentuj

anonymous | 17 września 2011 11:17:48

@Sokol

Wiele osób samochodami jeździ szybko, bo tak lubi. Bo uważa, że prowadzą tak dobrze, że na pewno nie spowodują wypadku. Gdyby usunąć zakazy to wiele osób by jeździło jeszcze szybciej, gdyż uważaliby to za bezpieczne. Niestety istnieją w społeczeństwie Polskim liczne jednostki tego typu, a zakazy są właśnie po to, aby te jednostki nie mogły bezkarnie zagrażać bezpieczeństwu innych osób.

@Pedrosiu napisał:

Tak w ogóle, to myślisz że jest duża różnica, czy ktoś jedzie 140 czy 200?

Prawa fizyki się kłaniają. Energia kinetyczna pojazdu jest równa: (m * v * v)/2. 140 km/h to 39 m/s. 200 km/h to 55,5 m/s.

Dla pojazdu jadącego 140 km/h, E = 760m. Dla pojazdu jadącego 200 km/h: E = 1540m.

Jak widać zwiększenie wartości prędkości o 42% podwoiło energię kinetyczną. To oznacza podwojenie długości drogi hamowania w szczególności dlatego, że masa pojazdu w przypadku hamowania nie ma znaczenia (co innego jeżeli chodzi o uderzenie). Teoretycznie. W praktyce wartość ta jest jeszcze większa, gdyż trzeba doliczyć czas na reakcję. Więcej tutaj:

http://www.ratowniczy.pl/index.php?id=132&id2=103

To powinno być obowiązkową lekturą dla zmotoryzowanych.

0 ładowanie danych... 0 ładowanie danych... skomentuj

anonymous | 17 września 2011 13:43:48

Humble: Przeanalizowałeś fragment czegoś, co ja ująłem w bloku, niejawnie, i teraz podajesz mi to w charakterze czego?

Inaczej mówiąc: Wziąłem to pod uwagę i ująłem rzecz w problemie podniesienia zagrożenia, mój wniosek opierał się o przewagę drugiego efektu. Bardzo popularną formą argumentacji jest podawanie wartości bez wag.

0 ładowanie danych... 0 ładowanie danych... skomentuj

anonymous | 17 września 2011 20:23:21

A ja uważam, że w Polskich warunkach przewagę ma efekt który ja opisałem.

0 ładowanie danych... 0 ładowanie danych... skomentuj
eljot

eljot | 23 września 2011 11:43:14

jak sobie wykupisz wszystkie autostrady na wlasnosc to bedziesz zap....l nawet 300km/godz ale dopoki jest dostepna dla wszystkich to szcunek dla innych i znakow drogowych, gdyby na podstawie takich pogladow mozna bylo obierac prawo jazdy - juz bys go nie mial.

0 ładowanie danych... 0 ładowanie danych... skomentuj
MajorKaza

MajorKaza | 31 października 2013 19:15:22

Czyli jak obniżymy dozwoloną prędkość do 0 to też będzie OK?

0 ładowanie danych... 0 ładowanie danych... skomentuj
aoeien

aoeien | 16 września 2011 21:10:54

stanowczo wolność.

państwo nie wie lepiej, tylko w ten prosty sposób nie musi odpowiadać na ewentualne zarzuty obywateli, którzy chcieliby zwalić własną głupotę na innych, lub też koniecznie znaleźć winnych każdego wypadku, nie mogąc się pogodzić z faktem, że wypadki się zdarzają. a tak znaczek zakaz i jak się ktoś utopi to 'nie nasza wina'.

a co do pasów to wolę sama wybrać czy spalę się w samochodzie, czy złamię sobie kark wypadając przez przednią szybę.

0 ładowanie danych... 3 ładowanie danych... skomentuj
Castiel

Castiel | 16 września 2011 21:11:46

Podpisuje się pod wypowiedziami powyżej i także pragnę zwrócić uwagę że w razie wypadku masz szansę przeżyć a potem akcja ratownicza, leczenie ew rehabilitacja to duże koszty dla państwa :D lepiej zapobiegać niż leczyć przynajmniej tu państwo trochę myśli :P A i jak nie spowodujesz wypadku i cię przyłapią na łamaniu zakazów to i jakiś mandacik można wlepić :D

0 ładowanie danych... 3 ładowanie danych... skomentuj
Castiel

Castiel | 16 września 2011 21:12:51

Pierwszymi dwoma wypowiedziami:D

0 ładowanie danych... 0 ładowanie danych... skomentuj

anonymous | 16 września 2011 21:18:37

Masz szanse przezyc, panstwo za to zaplaci tylko potem kiedy jestes inwalida to kto placi? Przeciez panstwo nie bedzie sie Toba opiekowac do konca Twoich dni.

0 ładowanie danych... 2 ładowanie danych... skomentuj
Castiel

Castiel | 16 września 2011 21:22:09

Nom ok, ale prędkość nie zabija, tylko szybkie jej wytracanie :D

0 ładowanie danych... 2 ładowanie danych... skomentuj
Bingola

Bingola | 16 września 2011 21:22:37
Komentuje Ekspert kategorii Prawo I.

Castiel - w normalnym kraju takie kwestie regulują firmy ubezpieczeniowe. Chcesz jeździć bez pasów albo kasku - twój wybór! Ale wiedz, że  w razie uszczerbku na zdrowiu  płacisz z własnej kieszeni za pobyt w szpitalu i leczenie.
Co do ograniczeń prędkości - tu się nie zgodzę - jednak zbyt szybka jazda jest przyczyną większości wypadków w których ginie wielu postronnych ludzi. Więc tu ograniczenia są celowe ale muszą być rozsądne.

1 ładowanie danych... 3 ładowanie danych... skomentuj
ptakwodny

ptakwodny | 16 września 2011 21:30:17
Odpowiada Ekspert kategorii Prawo II.

Bingola.Zadając takie pytanie i prowadząc dyskusję wkraczasz na niebezpiecznna ścieżkę mącenia młodym w głowach.Prawo jest po to aby go przestrzegać.Nie można dyskutować co jest dla mnie ważniejsze:wolność czy bezpieczeństwo.Tutaj wolność nie ma nic do powiedzenia.

2 ładowanie danych... 3 ładowanie danych... skomentuj
chris27

chris27 | 16 września 2011 22:40:35

Tą odpowiedź uznałbym za najlepszą.

Poza tym @Bingola - Twoje pytanie postawione w taki sposób to demagogia i w pewnym sensie może być zachętą dla młodych ludzi do łamania prawa.

0 ładowanie danych... 2 ładowanie danych... skomentuj
Bingola

Bingola | 16 września 2011 22:42:12
Komentuje Ekspert kategorii Prawo I.

Ma Ptaku! A dlaczego nie wprowadzono przepisu nakazującego ludziom nosić czapki i szaliki w czasie mrozów? Przecież mogą się przeziębić albo dostać zapalenia płuc. Koszty leczenia pokrywa również państwo!
Różnica miedzy tymi zakazami jest wyłącznie ilościowa!

1 ładowanie danych... 2 ładowanie danych... skomentuj
eljot

eljot | 23 września 2011 11:44:16

POPIERAM,

0 ładowanie danych... 0 ładowanie danych... skomentuj
Bingola

Bingola | 23 września 2011 19:23:37
Komentuje Ekspert kategorii Prawo I.

Ptaku, szkoda że nie masz takich samych poglądów w pytaniu o dyktaturę Unii Europejskiej. Tam wolność była dla Ciebie ważniejsza niż bezpieczeństwo.

1 ładowanie danych... 0 ładowanie danych... skomentuj
Tiptop

Tiptop | 16 września 2011 21:50:57

A ja wole z tego wszsytkiego swój rozum, który mi mówi co i jak.

0 ładowanie danych... 6 ładowanie danych... skomentuj
bladozielona

bladozielona | 16 września 2011 21:53:33

Nie do końca Twoją sprawą jest nawet to, czy się utopisz. Ktoś Cię będzie musiał wyciągnąć z tej wody, a to też kosztuje. Zrobi się zamieszanie, zmąci się wodę. Przy okazji zakłóci się spokój żyjącym w wodzie i przy wodzie zwierzętom. Zniszczy się kilka roślin, w tym pewnie jakieś rzadkie okazy...

0 ładowanie danych... 2 ładowanie danych... skomentuj

anonymous | 16 września 2011 21:59:01

...tak, a jak ucierpią zwierzęta, to zaraz Dżoana się zainteresuje, narobi rabanu, doniesie koszatniczkom zbiga, ten zwoła powszechne ruszenie Sił Natury, które wytną w pień całą rodzinę tego ludzkiego szkodnika....

0 ładowanie danych... 2 ładowanie danych... skomentuj
Ajumiko

Ajumiko | 16 września 2011 21:55:19

Jeśli są tam jakieś doły albo wiry albo prądy, które mogą spowodować czyjąś śmierć, to takie miejsca powinny być oznakowane. Może niekoniecznie powinien pojawiać się zakaz kąpieli, ale wyraźne ostrzeżenie o niebezpieczeństwie. Wtedy kąpiący się robi to na własne ryzyko. 
Niestety niedawno utopił się młody mężczyzna, więc ostrożności nigdy za wiele.
A wracając do głównego wątku, to tylko wtedy, kiedy będę bezpieczna, będę czuła się wolna, bo nie będę się bać.

0 ładowanie danych... 6 ładowanie danych... skomentuj

anonymous | 17 września 2011 00:33:50

"Niestety niedawno utopił się młody mężczyzna, więc ostrożności nigdy za wiele."

We wrześniu codziennie ktoś tonie.

0 ładowanie danych... 0 ładowanie danych... skomentuj
Ajumiko

Ajumiko | 17 września 2011 09:04:36

Ale nie zawsze ktoś z Twojej okolicy, nie zawsze masz okazję dowiedzieć się, że została żona z małymi dziećmi, że tylko chciał się ochłodzić po pracy. Popłynął i zostały tylko ubrania na brzegu.

1 ładowanie danych... 1 ładowanie danych... skomentuj

anonymous | 17 września 2011 11:37:58

Tabliczka z napisem niebezpieczeństwo informuje o zagrożeniu. Ale jeżeli w zbiorniku wodnym będą pływać i świetnie się bawić zwykli ludzie, to będzie zachętą i informację, że tabliczka rzekomo się myli. Jest to tzw. Społeczny dowód słuszności. To tak, jakby obok tej tabliczki postawić bardziej wiarygodną dla większości ludzi tabliczkę: ta tabliczka się myli. Wszystko jest ok. Tutaj jest bezpiecznie. Po pewnym czasie nikt by nie zwracał uwagi na tabliczkę informującą o niebezpieczeństwie. Aż by się ktoś nie utopił.

0 ładowanie danych... 2 ładowanie danych... skomentuj
Bingola

Bingola | 17 września 2011 21:26:24
Komentuje Ekspert kategorii Prawo I.

IMHO - zgoda! Ten link, który podałeś jest bardzo mądry. Ale ja o czym innym. Mój przykład obrazkowy pokazuje bezmyślność instytucji zakazującej czegoś w stylu "nie, bo nie!" A gdyby na tej tablicy było napisane dlaczego nie powinno sie tu kąpać, i poprzeć to statystyką wypadków i utonięć - to już każdy zastanowi się, zanim wejdzie do wody. I to byłby najlepszy dowód słuszności zakazu.
Nasze społeczeństwo jest wyczulone na wszelkie bezsensowne zakazy i nakazy i od razu jest w stosunku do nich podejrzliwe. A obywatela trzeba wziąć pod włos - "Chcesz się tu wykąpać? Zobacz jak może wyglądać twoja skóra!" - i załączyć drastyczne zdjęcie jakiejś choroby skórnej, której można się nabawić w tej wodzie.

1 ładowanie danych... 3 ładowanie danych... skomentuj
Ajumiko

Ajumiko | 18 września 2011 00:14:44

Bingola, masz rację, też chciałabym wiedzieć dlaczego nie można z czegoś korzystać. W sumie to rozsądne, ale z drugiej strony wymyślanie tylu tabliczek, znaków graficznych można zastąpić jednym i tyle. Prosto, bez zbędnego wysiłku. 
Zakaz kojarzy się z tym, że ktoś może przyjść i skontrolować to miejsce i ewentualnemu odważnemu wymierzyć karę, wtedy ludzie bardziej się boją, bo łamią zakaz, łamią prawo, a gdyby była tylko tabliczka z rodzajem zagrożenia, to człowiek mógłby ewentualnie zaryzykować, bo jedyne, czego by się bał, to konsekwencji na własnej skórze, na własnym ciele, bez spotkania z organami władzy. 

0 ładowanie danych... 2 ładowanie danych... skomentuj

anonymous | 18 września 2011 11:19:51

Powód zakazu podany na tabliczce jest bardzo rozsądnym pomysłem. Najlepiej krótki. Co do dalszej części czyli pokazania skutków, ale nie zabraniania: na paczkach papierosów są napisy palenie zabija. Nic one nie dają (no może oprócz osób, które zaczynają palić). Podobno wyjaśnienie jest takie:

Palacz widzi paczkę papierosów, widzi również napis o tym, że palenie zabija. Sięga po papierosa i go pali. Odczuwa przyjemność. Mózg łączy przyjemność i obraz paczki papierosów (w tym napisu). To wszystko sprawia, że palacz widząc paczkę papierosów i napis palenie zabija niejako odczuwa przyjemność, a nie strach przed śmiercią. Według naukowca, który wysnuł tą tezę (popartą badaniami) aby zmniejszyć ten efekt na paczkach papierosów napis (ew. drastyczne zdjęcie skutków palenia) powinien się co jakiś czas zmieniać.

W przypadku pływania, które najczęściej jest powiązane ze spotkaniami towarzyskimi proces mógłby być podobny. A władza stawia takie tabliczki, bo nie wymagają od nich większego wysiłku twórczego, jak również są stosunkowo skuteczne.

0 ładowanie danych... 4 ładowanie danych... skomentuj
więcej odpowiedzi
1 2 3 z 3

Koszulki pytamy.pl

Podobne pytania

Najaktywniejsi dziś

  1. 1 195,5 pkt elsieelsie
  2. 2 101,8 pkt ata-ataata-ata
  3. 3 90,6 pkt antysocjalistaantysocjalista
  4. 4 89,7 pkt leone2leone2
  5. 5 77,3 pkt vera223vera223
więcej rankingów

Eksperci w kategorii:

roqq jan_ek 57 antysocjalista birbant okonek gra tadzio
Zgłoś błąd