problem wychowawczy z siostrą. co robić?
Moja młodsza siostra (już teraz prawie 18 lat!!) od ok. 2 lat jest nie do zniesienia. Stała się strasznie wulgarna, zwłaszcza kiedy coś jest nie po jej myśli- wtedy bierze rodziców na krzyki i bardzo przykre słowa (wulgaryzmy), którymi obrzuca rodziców. Wcześniej rodzice reagowali jakimiś karami, klapsem w tyłek- na nic- to tylko pogorszyło sytuację, kiedyś w odwecie podrapała tatcie nogę (do krwi)w akcie złości.Od tego momentu, nie stosują tzw. klapsów, ani żadnych kar, bowiem krzykiem i wylgaryzmami osiąga to co chce. Kiedyś nawet postraszyła że się zabije i faktycznie przez 2 godziny nie dawała znaku życia, wysyłała dziwne sms(że to już tylko chwila,już jej nie zobaczymy) no i nie obyło się bez zgłoszenia na policję. Sprawa ucichła...ona chyba zapomniala o szantazu emocjonalnycm jaki zastosowała. Siostra ma bulimię (tak podejrzewam, o ile nie anoreksję, choć drugie wykluczam), tzn. według lekarzy oczywiście nie, ale to lekarze z nią nie mieszkaja i nie słysza jak zwraca co dzien po kilkanaście razy pokarm, wymuszając wymioty (strasznie przy tym jej masa ciała spadła). Ręce mi opadają, widzę nieudolności wychowawcze rodziców, ich bezradność. Nie wiem co im doradzić,jest mi strasznie przykro, że tak odnośi się do rodziców, czasem też do mnie. Próbuje z nia rozmawiać, tłumaczyć- nie pomaga... :(
Odpowiedzi
Strasznie ci współczuję. Wg mnie trzeba zastosować więcej dyscypliny. Niech twoi rodzice oglądają Supernianię, bardzo fajny program, chyba był raz chłopak, który był z zachowania podobny do twojej siostry.
Nie mogę uwierzyć że ludzie szukają rozwiązania takich problemów na forach.
Wyrzucić z domu i poszczuć kiełbasą. Szmata zrozumie ile straciła.
No tak, przedstaw poważny problem w internecie, a znajdzie się
tysiąc sceptyków, idiotów, i wujków dobra rada.
Dlaczego lekarze nie reagują/nic nie rozpoznali?
Ona dorasta każdy tak ma młodzież się buntuje ponieważ nie chcą byc już traktowani jak dzieci spróbuj się dowiedziec co nią denerwuje jakie ma zainteresowania i starajcie się to jakoś rozwijać. Rodzice bijąc dzieci nie powienni tak robić. Jest takie powiedzenie Kochaj żebym był kochany, nie bij żebym nie bił. Uświadom swoim rozicom, ze nie musi byc traktowana jak dziecko które posprzątaj jak nie to po tyłku. bicie to nie jest rozwiązanie. Ona tylko dorasta zależy też jakie ma kontakty z przyjacielami, rówieśnikami, ale jeśli to będzie tak do 21 roku życia to lepiej zgłosić sie z tym do psychologa
@Piotrek, bulimia, to nie problem dorastania, tylko choroba!
Powiedz jej że jest już dorosła i może sama za siebie odpowiadać - wobec tego jeśli coś jej się w domu nie podoba to może go opuścić bo rodzice w cale nie mają obowiązku się nią zajmować. Szczerze wątpię żeby faktycznie się wyniosła, ale to w końcu twoja siostra więc będziesz to wiedziała. Może dzięki temu spokornieje i zrozumie że ma szczęście mając takich cierpliwych rodziców. Zrozumie że świat nie kręci się w okół niej i nikt nie będzie chodził przez nią na palcach. Ale powiedz jej o tym na spokojnie, w rozmowie w cztery oczy. Nie sugeruję żeby ją wyrzucić z domu, ale przecież to nie jest dziecko. Powinna zrozumieć że nie jest sama a rodzice którzy zapewnili jej wszystko co w życiu ma zasługują na szacunek.
Niefajnie... Ale dobrze, że Ty martwisz się o siostrę.
Skoro podejrzewasz bulimię, a lekarze jej nie zdiagnozowali, to
chyba pora na psychologa. On dalej coś podpowie.
moze pogadaj z jej znajomymi, sprobuj wybadac sytuacje w jakiej sie znajduje, ludzie czesto przenosza problemy na relacje z rodzina, wyładowuja swoje zlosc na tych, ktorzy tak naprawde sa bezbronni, a problem i tak nie znika. Mysle, ze dziewczyna potrzebuje kontaktu z kims twardym, kogo nie wzrusza jej krzyki i przeklinanie. A bulimia czesto jest wynikiem braku akceptacji, nie tylko dazenia do idealnej sylwetki. Moze dobrym sposobem byloby zwalczanie jej agresji miloscia? moze kiedy krzyczy warto przytulic, pozwolic, zeby sie uspokoila w ramionach najblizszych....
Dociekaj, tak jak ktoś mówił, porozmawiaj z jej znajomymi, poszukaj specjalisty. Niech rodzice jej powiedzą, że jak dalej tak się będzie zachowywać to będą zmuszeni wyrzucić ją z domu, bo tak nie może być. Czy oni gdzieś nie zrobili błędu? Czy wg Ciebie są dobrymi rodzicami? Może być tak, że jest wściekła, bo inni nic nie rozumieją. Myślę, że powinnaś wyraźnie dać jej do zrozumienia, że powinna prosto w oczy powiedzieć, co jest nie tak, a nie odstawiać cyrki. Jeśli nic nie pomoże to naprawdę będą musieli ją wyrzucić. Zrozumienie zrozumieniem, ale bez przesady.






