Ile padnie tu jeszcze pytań z błędami ortograficznymi?
Najlepiej to je zbojkotować! Taki pytający nie ma za grosz szacunku dla innych.
Odpowiedzi
@ferdek, kÓtwa, nie przesadzaj! Karzdemu się morze zdażyć literuwka (moje orty celowe).
ferdek to taka polonistka ,moim zdanie ważniejsze samo pytanie niż błąd w nim który każdemu może się zdarzyć
Nie wszyscy jednakowo przyswajaja wiedze, w tym ortografie. I uwazam,ze nie nalezy ich z tego powodu az tak dyskryminowac, wprowadzajac jakis bojkot. Mnie jesli jakies pytanie nie odpowiada z jakichkolwiek powodow, w tym ortograficznych, to po prostu je sobie odpuszczam.
Słusznie. Chamstwo albo zacznie pisać jak trzeba i doczeka się rzetelnej odpowiedzi, albo będzie pisało jak ostatni matoł i wtedy będzie to pisanie na Berdyczów A tak nawiasem: najwyższym stopniem zbydlęcenia jest czynienie ze swojego prymitywizmu i nieuctwa cnoty, co niektórzy próbują przeforsować. Że niby on(a) taki luzak i równiacha. A to po prostu śmierdzi padliną umysłową. Howgh Wasz Winnetou
Mi się jeszcze nigdy nie zdarzyło popełnić błędu ortograficznego :]
Ferdek już nie bądź taki czepialski. Może ktoś ma dysortografię? Liczy się pytanie a nie poprawna polszczyzna.
Nie przesadzajmy. Nie każdy jest orłem. Ortografia faktycznie jest ważna, dlatego dobrze jest zwrócić uwagę autorowi. Ale czy taki błąd powinien od razu dyskryminować pytanie?
Słuchajcie, tu nie chodzi o to, że ktoś zrobi jeden błąd w kilkuzdaniowej wypowiedzi. Błędy ortograficzne czy literówki każdemu mogą się zdarzyć. Ale są osoby, które piszą tak niechlujnie, że to jest po prostu brak szacunku dla osób, które to czytają. Jakby przyjść do kogoś i dostać herbatę w brudnej szklance. I nie mówcie, że treść się liczy. Owszem, liczy się, z tym, że jak ja widzę same błędy, brak interpunkcji, brak wielkich liter, to mi się nie chce tego czytać. Naprawdę - męczy mnie to i skoro ktoś chce mi coś przekazać w tak prymitywnej formie, to ja mam to gdzieś i w ogóle nie zabieram się za lekturę. Druga sprawa - najczęściej pisanie z błędami tyczy się osób, które de facto nie mają nic mądrego do powiedzenia. I trzecia rzecz - np. w Firefoxie błędy są podkreślane, czy to naprawdę taki problem cofnąć się i poprawić? Nie można czegoś takiego tłumaczyć tym, że ktoś ma dysleksję czy inne dyscośtam.
anonim , 6 stycznia 2010 22:19:00 , twoj post to po prostu zenada. Nie jest to twoje prywatne forum, na ktore wlazl ci ktos z buciorami i jak rozumiem nie jestes pod presja czytania takich pytan a tym bardziej odpowiadania na nie. A moze jestes i tak cie to irytuje,ze az musisz ich wyzywac od chamow, nieukow i matolow? A co gorsze, pani habilitowana - jesli to nie tylko nickname - daje ci za to plusa. N I E czytajcie takich pytan i miejcie szacunek dla innych, nawet niedouczonych ludzi.
Zbyt długo siedzę na tym forum krzemieniu aby nie wyczuwać
przypadkowych błędów w odróżnieniu od kompletnego lekceważenia
sprawy jakości tekstu.
Jestem normalnym człowiekiem który jak wszyscy popełnia błędy. Ale
jeżeli puszczam tekst w świat, tekst który w końcu jest moją,
Antykwy, wizytówką, to błąd może się w nim znaleźć tylko
przypadkowo, sporadycznie. Bo przed wysłaniem sprawdzam go,
poprawiam, nawet - w razie wątpliwości - zaglądam do słownika
ortograficznego który zawsze mam pod ręką. Zastanawiam się nad
przecinkami które często decydują o jego sensie, wymowie. Staram
się też aby tekst był logiczny i jednoznaczny.
Powszechne jest jednak wklepanie tekstu w tempie karabinu
maszynowego (popatrzcie jak szybko potrafię klawiaturować i to bez
patrzenia) i wysyłanie bez chwili zastanowienia. Dlatego podzielam
zdanie i postawę anonima 22:19 choć niekoniecznie z tak mocnymi
słowami.
Wszelacy dys-durnie powinni siedzieć cicho i nie produkować się publicznie. Dość mamy nie dys-durni, co się produkują mimo że nikt ich nie chce. Nie-orły tak samo. Hołota i niedorozwinięci muszą znać swoje miejsce w szeregu.
Niedouczeni mają dostawać to na co zasłużyli. Niedouczony lew (np. w zakresie walki o pożywienie) zdycha pierwszy, bo tak przyroda to wymyśliła. My - niestety - mamy się za humanitarnych i wszelakie barachło stawiamy na piedestały, bo niby ono takiem biedne, głupawe i nieporadne. A toto obrasta w piórka i potem mamy jak mamy. Pełno takiego odpadu wkoło, a szczególnie rażące jest to na najwyższych stanowiskach. (białe jest białe, Jeszcze Wolska... itd). Anonim z 22:19
Krzemień: Mój post to żenada? A znasz chociaż znaczenie słowa żenada? I policzyłeś (łaś?) ile kapeluchów posadziłeś (łaś) w tych kilku linijkach? Ponieważ nie robisz (przynajmniej w tym prostym tekście) błędów ortograficznych to z twojego pismactwa można wnioskować że: 1.Lekceważysz sobie internautów i ich odczucia estetyczne czyli jesteś chamski. lub - 2. Nie potrafisz wysilić się na naciśnięcie dwóch klawiszów naraz, aby wyraz wyglądał na taki jaki ma być - czyli jesteś leń śmierdzący. lub - 3. Mimo, że chcesz, nie potrafisz naraz wykonać dwóch naciśnięć - czyli jesteś wyjątkowo upośledzony. Ktoś, kto zadał to podmiotowe pytanie, to osoba o wyjątkowo nędznych predyspozycjach pisarskich,. Przeto pewnie mając w zamiarze podbudowanie swojego JA, oczekiwał, że posypią się lawinowo usprawiedliwienia. Które pozwolą mu trwać w błogosławionym stanie lekceważenia zasad ogólnie szanowanych. Jak to wyszło? Ano niech wyciągnie wnioski. Anonim z 22:19
Ponownie akcentuję że mocnych słów (dosadnych epitetów) anonima
nie akceptuję.
Kto nie potrafi śpiewać - nie śpiewa. Publicznie.
Kto nie umie malować - nie organizuje wystaw swoich "prac".
Kto nie ma umiejętności przemawiania publicznego - nie czyni
tego.
W internecie każdy, czy potrafi czy nie, czy ma co do powiedzenia
czy zupełnie nic, odważnie, nonszalancko, lekceważąco wobec innych
a szczególnie wobec podstawowego szacunku należnego ojczystemu
językowi pisze, skrobie, popisuje się i kompromituje (się).
Jeżeli chcesz coś napisać a umiejętności nie starcza, zrób to
przyzwoicie. Popraw tyle błędów ile potrafisz, przeproś za resztę i
nie obrażaj się jeżeli kto inny je życzliwie poprawi. I nie broń
tych bezczelnych matołów którzy korzystając z anonimowości w sieci
rozrabiają jak kibole na ustawce.
Do dupy takie forum, gdzie po kilku godzinach znikaja wpisy a zostają odpowiedzi (reakcje) na nie. Wyglada to jak nasrane przez psa na czysty chodnik. Jak jakiegoś bałwana-redaktorzynę rażą słowa, które występują w każdym słowniku naszego języka, bardziej niż niechlujstwo , głupota i niedorozwój kogoś-tam, to powinien raczej za ministranta u Rydzyka robić. Bo swoim działaniem potwierdza, że bydło ma rację.
no mozliwe chociaż ja jestem nowa. :) od dzisiaj
Ferdek, nie doczekałeś się jeszcze odpowiedzi. To ja spróbuję:
Myślę, że 58972.



















