Dlaczego w polskich szkołach na religii uczy się o chrześcijaństwie (dokł. kościół rzym. - kat.), a nie np. Pastafarianizmu?
Czy, jeśli w szkole znajdzie się kilku uczniów innego wyznania, np. muzułmanie, szkoła zobowiązana jest do zapewnienia im lekcji na temat ich religii? Przecież w szkole uczę się religii, a nie "religii chrześcijańskiej o obrządku rzymsko - katolickim". Tak, wiem ze zamiast tego mogę uczyć się etyki (czy coś takiego), ale to nie odpowiada na moje pytania.
Odpowiedzi
Dlatego, że w naszym kraju dominuje akurat ta wiara. Nie wymagałbym od szkół nauki innych religii. Za to na pewno nie powinny one przymuszać do nauki o katolicyźmie. W krajach muzułmańskich mało która szkoła uczy innej religii, podobnie w krajach o innych wyznaniach.
Ale w szkole powinno uczyć się nie religii ale O religiach (wszystkich a przynajmniej głównych).
A ja bym chciał uczyć się rastafarianizmu wypalając zielę.
Zbierz kilka osób i złóż podanie anonimie, trzeba walczyć o swoje prawa :)
Ja w szkole średniej uczyłam się też o innych religiach. Na religii oczywiście.
Nie wiem jak to jest z przepisami, ale myślę że powinno wystarczyć złożenie takiej propozycji na piśmie. Dyrekcja powinna to uznać, że jest taka potrzeba... Mogą tylko mieć obiekcje co do ilości chętnych - jak powiedzą, że za mało osób to nie utworzą takiej grupy... No i kwestia czy rodzice tych dzieci / tej młodzieży też chcieliby tego.
Znam szkoły gdzie uczą równolegle katechezy katolickiej i luterańskiej, bo jest na tyle chętnych.
Choć często innowiercy mają swoje lekcje w ramach szkółki niedzielnej lub grup młodzieżowych...
Otóż właśnie chodząc na lekcje religii domyślnie chodzimy na religię katolicką bo żyjemy w tak wyznaniowym kraju... Więc uczysz się o chrześcijaństwie (w zasadzie to o katolicyzmie).
O ile pamiętam ze szkoły, to na religii (katolickiej) lub etyce jest taki temat o innych "wielkich religiach", ale to zależy od prowadzącego (zazwyczaj duchownego, choć nei koniecznie).
@Jazzstar wtedy to by się nazywało religioznawstwo, a nie katecheza...
@anonim 16.10.2007 17:54 obym nie dożył takich czasów :-/
Co do PASTAfarianizmu czy religii Jedi to mam poważne wątpliwości czy by przeszły...
Z tego co wiem, to aby zatrudnić nauczyciela danego przedmiotu, grupa uczniów musi liczyć ileś tam osób (nie pamiętam ile, chyba coś koło 8). Nie dotyczy to oczywiście przedmiotów typu matematyka, j.polski. U mnie w szkole była taka sytuacja z etyką. Szkoła nie szukała nauczyciela, bo miałby 5 uczniów.
Tak na marginesie, chodząc na etykę możesz zasugerować, aby niektóre tematy dotyczyły konkretnego zagadnienia.
Mephic ma rację. W Polsce przeważają katolicy, więc w szkole uczy się właśnie tej religii.
Na lekcje o Twojej religii możesz zapytać w miejscu, gdzie znajduje się główna siedziba (tj. np katolik w Kościele ew. Kurii)
Bo Polska jest krajem katolickim.
Ja zarówno w gimnazjum jak i liceum miałam zajęcia dotyczące
różnych religii.
"Co do PASTAfarianizmu czy religii Jedi to mam poważne wątpliwości czy by przeszły..." - wiem, ale te religie(?) powstały po to żeby udowodnić kilka absurdów i żeby trochę kaski wpadło do amerykańskich rączek, bo jak wiemy oni sądzą się o wszystko i z tego też pewnie trochę wycisnęli :)
Ja nie chodzę na religii i zamiast tego albo siedzę na świetlicy albo idę do domu i ta forma mi odpowiada. Uważam za głupotę płacenie pieniędzy osobie, która będzie nauczała powiedzmy 5 osób.
@Pomykacz --- wiem : ) chodziło im tam chyba o nauczanie w szkołach teorii ewolucji jednocześnie kreacjonizmu czy teorii inteligentnego projektu jako równoważnych poglądów... Stąd prześmiewczy Kosćiół Latającego Potwora Spaghetti...
[OFFTOPIC] Sorry, ale nie do końca czaje jak to jest z tymi minusami przy odpowiedziach... Bo tak patrzę na posta @kobietki 19:07 i minusa od @TwojegoWuja (WujaTwoja?) i nie widze w tej wypowiedzi nic, co mogłoby zasugerować mi zanegowanie tej subiektywnej odpowiedzi? Nie żebym miał coś do dziewczyny, bo jej chyba nawet nie znam, ani do WujaTwója, ale te minusy są wlepiane bezmyślnie... bezpodstawnie znaczy się.
Pozdrawiam @kobietkę ; )
bierze się to z braku tolerancji
Dlatego, że w Polsce chrześcijaństwo ma status religii państwowej i ma najwięcej wyznawców w kraju. Tak samo się tyczy świąt kościelnych obchodzonych według zasad obowiązujących w kościele katolickim. Jeżeli religię państwową byśmy mieli inną to nauczali by innej na katechezie w szkołach publicznych.
Podobno w Polsce Katolicy (w tym i ja) stanowia 90%-95%, reszta to ateisci i swiadkowie jehowy, w mojej szkole uczy sie ponad tysiac uczniow i wszyscy sa wiary Rzymsko-Katolickiej, wiec po co uczyc innych religii?
Nauka jednej religii to błąd. Wyzwala bunt, niezadowolenie, brak tolerancji.
Moim zdaniem człowiek uczy innych tego co sam umie. Jak czegoś nie imie to nie uczy tego.
Za mało wykształconych ludzi jest i za mało ludzi chce sie kształcić w dowolnym sensie.
Ucząc sie wielu religii można zauważyć że tak naprawdę wszyscy chcemy tego samego i wierzymy "w to samo".
Wtedy zauważymy że nie jesteśmy lepsi bo w Polsce jest 95% katolików i jesteśmy większością.
Jeśteśmy dobrzy jeżeli żyjemy w harmonii, zgodzie, ze sobą, nawet z naszym nieprzyjacielem.
njie powinno być religi w szkołąch publicznych ?? każdy koscioł (zbór , cerkiew) powinnien nauczac we włąsnym zakresie w jakis salkach katechetycznych czy na nabożeństwach , a nie w szkolach publicznych , co innego jezeli chodzi o szloły katolickie czy prawiosławne to wtedy oczywiste ze regia powinna być :) , jestem wierzącym chrzescijaninem , napeno Jezus by nie chciał zeby sie ewangelizowac w taki sposób, wszyscy wiemy jak wyglądają te pozorne lekcje religi , eheh to ma sie nijak do ewangelizjacji :) pozdr.
może wynika to również z faktu braku odpowiedniej kadry? ;] najpierw jakieś studia z religioznawstwa, potem przygotowanie pedagogiczne itd. wątpię, żeby było tyle osób wykształconych pod tym kątem, aby wprowadzić to na takiej samej zasadzie jak religię (katolicką)
Bo to katolicki kraj, u mnie w każdej szkole była też religia prawosławna( dodam, ze jestem z podlasia gdzie co 7 osoba jest prawosławna). zRESZTĄ JAK MA SIE 18 LAT TO NIKT NIKOGO NIE PRZYMUSZA...po co te obużenia... Zresztą nawet jak jest to zawsze była to luźniejsza lekcja
istnieją niektóre religie np. islam, które są oficjalnie uznane przez państwo, jeżeli w danej szkole uczy się spora ilość osób innego wyznania niż katolicyzm i należą one do religii uznanych, to istnieje możliwość organizacji zajęć nauczających ich religii. taka sytuacja obecna jest np. w Białymstoku, gdzie uczą się Tatarskie dzieci wyznające islam.
Dlatego, że żyjemy w kraju wyznaniowym. Państwo wywala grube pieniądze na wciskanie dzieciom do głów średniowiecznych przesądów. Równie dobrze mogliby uczyć czarów, jasnowidzenia i alchemii.



















