Czy będziecie trzymać kciuki za koleżankę z forum?
Przez ostatni tydzień miałam małe problemy zdrowotne, w efekcie
których schudłam prawie 3 kilogramy. Większość z Was zapewne wie,
że mam troszkę za dużo ciałka tu i ówdzie ;] Podjęłam decyzje o
rozpoczęciu drastycznej diety, gdyż utwierdziłam się w przekonaniu,
że może mi się w końcu udać. Nie jestem wielorybem, ale muszę
zrzucić tych kilka zbędnych kilogramów. Potrzebuje jednak Waszego
wsparcia. Dobrze wiecie, że dieta to nie lada wyczyn, potrzeba do
tego silnej woli, której niestety, bardzo mi brakuje. Poddaję się
bardzo szybko. Dlatego proszę Was o wsparcie. Będzie mi łatwiej
wiedząc, że zawsze mogę odnaleźć Wasze posty i poczytać je w chwili
słabości. Wiem, co musze robić, jak się odżywiać, więc nie martwcie
się, że wyniszczę sobie organizm. Zaopatrzyłam sie również w
odpowiedni sprzęt.
Ktoś uświadomił mi, że każda kobieta może być atrakcyjna, jeżeli
tylko chociaż odrobinę zatroszczy się o siebie. Do tej pory nie
docierało to do mnie, nienawidziłam swojego ciała i nie wierzyłam,
że mogę być piękną i atrakcyjną kobietą. Twoje słowa pomogły mi
uwierzyć w siebie. Dziękuję Ci, mój "ktosiu" ;] Liczę zwłaszcza na
Twoje wsparcie.
Odpowiedzi
Na pewno Ci się uda :)
Ja będę trzymał kciuki tak bardzo jak się tylko da
Powodzenia :)
Oczywiście trzymam kciuki.
Poradzić Ci niewiele chyba mogę, bo po powrocie z Anglii tak bardzo
smakowało mi polskie jedzenie, że nie mogłem się opamiętać i w dwa
miesiące (a może i mniej) przytyłem chyba 12 kilogramów. Dobrze
jest podejść do jedzenia jak do przykrego obowiązku. Myśleć o nim,
że jest nam potrzebne tylko po to, żeby przeżyć. Najlepszy sposób
na schudnięcie to nie umieć gotować i nie mieć kasy na jedzenie w
restauracjach.
Co ja za głupoty gadam! Dobrze Ci idzie, trzy kilogramy to już
bardzo bardzo dużo! Dobrze Ci idzie, na pewno dasz sobie radę, nie
poddawaj się.
Pozdrawiam :-)
Bardzo odważna i konkretna wypowiedź. Szczerze mówiąc nie
wiedziałem że reprezentujesz tych bardziej puszystych.
Postanowienie Twoje popieram wierząc że jest naprawdę szczere i
zdecydowane.
Mam za sobą udane rzucenie palenia i wiem, że najważniejsze jest
własne, wewnętrzne przekonanie, że chcę, muszę, nieodwołalnie i
skutecznie. Żadne tam 'a może się uda', tylko mocne 'zrzucam 5 (10,
15) kilo i nie dopuszczę do efektu jo-jo'. Radzę Ci to sobie
przyrzec i przez szacunku dla samej siebie - dotrzymać. Żaden inny
sędzia nie rozliczy Cię z tej obietnicy, tylko Ty sama.
Czekam na meldunki z pola walki.
@Smoker, akurat te trzy kilogramy to nie jest wynik mojego wysiłku włożonego w odchudzanie. To wynik braku apetytu, zmartwienia, problemów ze zdrowiem, z sama sobą itp. Skoro już organizm pozbył się tego balastu, postanowiłam zrzucić kilka kolejnych ;] Dziękuję i równiez pozdrawiam :)
@Antykwo, życie czasami zaskakuje ;] Meldunki owszem, zamierzam składać raz w tygodniu ;] lub co dwa, zobaczymy ;]
Dasz radę!
Publiczne poinformowanie o takim postanowieniu jest bardzo dobrym
pomysłem. Czytałem o kobiecie, która nie mogła rzucić papierosów. W
końcu napisała do kilkunastu swoich znajomych pocztówki: "Od
dzisiaj nie zapalę już ani jednego papierosa". Kiedy tylko miała
ochotę zapalić myślała co tamci ludzie sobie o niej pomyślą. Sposób
okazał się skuteczny.
Dlatego dla Twojego dobra niniejszym dodaję to pytanie do
ulubionych i będę tu często wchodził nadzorować postępy. Teraz sama
myśl "Co ten Viaderko sobie o mnie pomyśli jak sie poddam" będzie
Cię prześladować. :)
Trzymam kciuki!
kasia0525> 'Ktoś uświadomił mi, że każda kobieta może być
atrakcyjna, jeżeli tylko chociaż odrobinę zatroszczy się o siebie.
Do tej pory nie docierało to do mnie, nienawidziłam swojego ciała i
nie wierzyłam, że mogę być piękną i atrakcyjną kobietą'.
Ten 'ktos' mial racje. IMHO kazda kobieta jest z natury
piekna. Ty rowniez, @Kasiu. Ale o to piekno trzeba dbac. Choc
piekno to nie tylko szczupla sylwetka, dlugie nogi, wysoki obcas i
ladna twarz, ale rowniez Wasze wnetrze, mysli, gesty i slowa, tylko
dbajaca o siebie kobieta jest w stanie zachowac harmonie kobiecego
piekna stworzonego przez nature. Twoje wnetrze, jest piekne. A
jesli zrzucenie kilku kilogramow przywroci Ci radosc, sile, pewnosc
siebie, i poczucie piekna rowniez na zewnatrz, bede tu z Toba, w
tym topic'u, by dodawac Ci sil; choc wiem, ze i beze mnie dasz
rade. Dasz rade, bo bardzo tego chcesz. Bo w to wierzysz, a ja
wierze w to razem z Toba...
/SIMON
ja Cię podwójnie zmotywuje, lepiej niż inni-nie wierze że dasz rade schudnąć!:)
Trzymam kciuki, Kasiu;) i wiem, że dasz rade!
ja również się dołączam :)
Tak trzymaj Kasiu! Trzymam kciuki i co więcej - wierzę, że Ci
się uda!
I wiesz co? Będę Ci towarzyszyć w tym trudnym boju :) Również
postanowiłam zrzucić kilka kilogramów, a co!
Pomimo naszej ostatniej niemiłej dyskusji, trzymam kciuki ;-)
Ja sobie nie wyobrażam jak można o swoich osobistych problemach pisać na forum i to jeszcze będąc zalogowanym :-/
Trzymam kciuki wiem że dasz rade , my kobitki jesteśmy silne :) nie z takim rzeczami dawało sie rade .
Szczerze powiem, że czasem współczuję tym dziewczynom, kobietom przez to, jak wiele trudu i wyrzeczeń, muszą włożyć w to by zrzucić każdy kilogram, szczególnie mam na myśli te mikroskopijne posiłki, które spożywają. Dla odmiany sam jem tyle, że mój przewód pokarmowy z ledwością to przerabia a jak się mi naodkłada parę nie takich jakbym chciał kilogramów to nie mam najmniejszych problemów się ich pozbyć - trochę to niesprawiedliwe ale cóż ja tak mam. Kciuki a raczej kciuka, bo dwa na raz nie zawsze mogę ma się rozumieć że będę trzymał, popieram wszelkie (pomijając te skrajne) starania kobiet mające na celu poprawę atrakcyjności, a tak się składa, że Ciebie postrzegam tutaj jako mądrą, rozsądną dziewczynę i jak spojrzę tylko, że jesteś autorką wypowiedzi to mam pewność o to, że przy czytaniu tejże nie podskoczy mi ciśnienie więc jako jedna z kilku, może kilkunastu osób tutaj jesteś warta trzymania kciuków (kciuka).
Będę trzymała za Ciebie kciuki:)
Dasz radę! Nie takie rzeczy ludzie robią!
Ja sobie nie wyobrażam jak można o swoich osobistych
problemach pisać na forum i to jeszcze będąc zalogowanym
:-/
Wyobraź sobie anonimie, że nie jest mi łatwo. Pewnie wszyscy
wyobrażali mnie sobie jako śliczną dziewczynę/kobietę o nienagannej
sylwetce, a tu takie rozczarowanie :| Wiesz dlaczego to zrobiłam?
Bo bez Was nie dałabym rady. Próbowałam już wielokrotnie, ale
kończyło się na dobrych chęciach. Teraz, lżejsza o te trzy
kilogramy, czuję sie fantastycznie, bo wiem, że dam radę.
Zwłaszcza, jeśli będę mieć wsparcie naszej społeczności i mojego
'ktosia' ;] Jednak ktos mnie tutaj lubi
Każdego dnia będę wracać do tego topic'u i czytać Wasze posty :)
DZiękuję 
@Saper, zrobie Ci na złość ;]
@Katia, również trzymam kciuki ;]
@Poool, mam ochotę zrobić Ci coś takiego za Twoje podejście do
tematu
, ale dzięki ;] trzymaj te kciuki mocno ;]
@Lordzie, śniłes mi się w nocy :D
@SIMON, jak zwykle szarmancki wobec kobiet ;] Widzę, że znalazłeś
natchnienie ;]
@Sprężynko, dieta to nic w porównaniu z innycmi rzeczami ;]



















