zamknij x

Zaloguj się

Zapomniałeś hasła?

Nie masz jeszcze konta? Załóż konto!

Dodaj odpowiedź
  • Nowe wiadomości
  • Powiadomienia
  • Zaproszenia
Skrzynka wiadomości Nowe wiadomości (odśwież listę)
Powiadomienia o odpowiedziach, komentarzach i ocenach
Zaproszenia do znajomych

Jak poradzić sobie w życiu?

~... | 9 stycznia 2017 20:35:57 | kategoria: Kobieta, Czas wolny

  • G+
  • Facebook

Jestem straszną introwertyczką, która ma własny światek w wyobraźni(nie jest to autyzm, chyba).

Ostatnio mój humor i nastrój strasznie się pogorszył jak nigdy dotąd(biorę tabletki antykoncepcyjne w celach zdrowotnych). Pragnę związku małżeńskiego, dzieci mimo, że nigdy nie byłam w żadnym związku. Mam 19 lat. Czuje przez to frustracje, że nie mam nikogo bliskiego z kim wiązałabym przyszłość, budowała relację i dzieliła się problemami. No i oczywiście brakuje mi czułości, teraz czuje się jakbym była "wysterylizowana".
Może to i głupie, ale zazdroszczę innym, że mogą cieszyć się wspólnie, płakać, rozmawiać itd. A ja coś czuję, że nigdy nie znajdę miłości swojego życia :( To nie możliwe, żeby ktoś mnie pokochał. Zawsze wybierają pewne siebie, szalone - przeciwieństwo mnie.

Czuję się nieszczęśliwa i samotna. Mam chęć odciąć się od świata, siedzieć w domu i użalać się nad sobą - czułabym się wtedy szczęśliwa.
Na stancji mieszkam z koleżanką i parą - strasznie zazdroszczę parze, że są szczęśliwi a ja nie. Mieszkanie z nimi mnie do tego stopnia dobija, że ciągle jestem sfrustrowana, jak wracam na stancje to czuję potworny stres. W nocy gdy się razem kąpią(?) i się śmieją to czuję potworny ucisk w głowie, że ich tak mocno nienawidzę, frustrację. Odbiera mi to chęci do życia i nadzieję, że ktoś mnie kiedyś pokocha. Nikt na mnie nie czeka kto pokochałby mnie.
Nie chcę być taką desperatką, ale nie mogę przestać mieć myśli takich. Nigdy nie byłam na randce, więc nie wiem jak się zachowywać.

Nie mogę skupić się na nauce. Moim marzeniem w liceum było dostać się na anglistykę i gdy się w końcu dostałam - przestałam odczuwać przyjemność z nauki, tylko męczarnia. Czasami się zastanawiam, że nie mam daru językowego. Mam problemy z językiem polskim a co mówić z językiem angielskim. Spodziewałam się że będzie gramatyka, słówka i słuchanki. A tu doszło tyle tekstów do czytania. To jest dla mnie katorga. Nie sprawia mi przyjemności, mam ogromne zaległości. Nie mogę się nawet skoncentrować na materiale.
W sumie to studiowanie nie zawsze jest przyjemne. I nie jestem pewna czy to dla mnie, czy nie.
Rzucić czy nie rzucić?

0 ładowanie danych... 0 ładowanie danych... odpowiedzi i komentarzy: 1 odpowiedz

~Gość | 10 stycznia 2017 12:39:39

RZUC

0 ładowanie danych... 0 ładowanie danych... skomentuj

Koszulki pytamy.pl

Podobne pytania

Najaktywniejsi dziś

  1. 1 183,2 pkt elsieelsie
  2. 2 175,9 pkt arinkaoarinkao
  3. 3 145,8 pkt magnomagno
  4. 4 125,1 pkt brzydula-bbrzydula-b
  5. 5 119,2 pkt don_hihotdon_hihot
więcej rankingów

Eksperci w kategorii:

fifka98 tadzio fenix8874 kurdegunda witch21 collins01 Malita
Zgłoś błąd