zamknij x

Zaloguj się

Zapomniałeś hasła?

Nie masz jeszcze konta? Załóż konto!

Dodaj odpowiedź
  • Nowe wiadomości
  • Powiadomienia
  • Zaproszenia
Skrzynka wiadomości Nowe wiadomości (odśwież listę)
Powiadomienia o odpowiedziach, komentarzach i ocenach
Zaproszenia do znajomych

co grozi nieletniemu za marihuane?

anonymous | 14 maja 2008 19:54:24 | kategoria: Kobieta, Pozostałe

  • G+
  • Facebook

no wlasnie? za posiadanie i wykrycie jej we krwi? sad rodzinny; to wiem,ale jakie konsekwencje następnie moga byc?

0 ładowanie danych... 3 ładowanie danych... odpowiedzi i komentarzy: 19 skocz do ostatniej odpowiedzi odpowiedz
LordViaderko

LordViaderko | 14 maja 2008 20:04:52

Nie rób sobie dziur w mózgu!

0 ładowanie danych... 1 ładowanie danych... skomentuj
Smoker

Smoker | 14 maja 2008 20:26:53

@LordViaderko a Ty znowu z tymi dziurami. Przecież on nawet nie powiedział, że to o niego chodzi. Jezu, czemu tak reagujesz, jak ktoś wspomni o temacie narkotyków?

odpowiedź na pytanie: Za posiadanie to możliwe, że tak jak powiedziałeś. Jeśli chodzi o krew, to przede wszystkim nikt Ci nie będzie robił nigdy żadnych testów. Chyba, że pracujesz w miejscu, które tego wymaga, albo chodzisz do jakiejś chorej szkoły, gdzie wszyscy rodzice wyrazili na to zgodę. Z punktu widzenia prawa (nie jestem pewien na 100%) nic Ci nie grozi za posiadanie we krwi substancji odurzających. Oczywiście napotkasz mnóstwo trudności typu wielogodzinne przesłuchania "skąd to wziąłeś, jak to się stało itd.". Sama marihuana w organizmie utrzymuje się dość krótko. Z tego co wiem to w testach na ślinę można coś znaleźć w czasie nie dłuższym niż trzy dni. W moczu coś około dwóch tygodni, we krwi podobnie. Przy czym miałem znajomych, którzy nigdy nie palili i mieli pozytywne wyniki na testach (czyli, że niby narkotyki zażywali). Ale wyjaśnili sprawę i wszystko było ok. Na pytanie skąd w Twoim organizmie wzięła się marihuana proponuję odpowiadać: "byłem w pubie, byłem dość pijany i skończyły mi się papierosy, poprosiłem kogoś o jednego. Paliłem go wracając do domu i poczułem się bardzo dziwnie. To było kilka dni temu. Do dziś nie wiem co było w tym papierosie."

1 ładowanie danych... 0 ładowanie danych... skomentuj

anonymous | 14 maja 2008 20:39:09

a jezeli bym zostal zlapany na goracym uczynku?

0 ładowanie danych... 0 ładowanie danych... skomentuj
LordViaderko

LordViaderko | 14 maja 2008 20:40:20

@Smoker:

Nie wierzę żeby ktoś zadał takie pytanie z czystej ciekawości. To jest ewidentna próba dowiedzenia się co mu grozi. Mogę się mylić, ale szansa jest niewielka.

Moja idiosynkratyczna reakcja na narkotyki wynika z:
- faktu, że moi znajomi którzy zaczęli palić trawę w liceum skończyli bardzo nieciekawie.
- jestem wielbicielem rozumu i wszystko co niszczy zdolność myślenia jest moim wrogiem.

0 ładowanie danych... 2 ładowanie danych... skomentuj
LordViaderko

LordViaderko | 14 maja 2008 20:43:26

@Smoker:

Bodaj po raz pierwszy zdarzyło mi się dać minusa za poprawną odpowiedź. Dawanie takich rad, zwłaszcza gdy masz do czynienia z dzieckiem, jest tak totalnie nieetyczne, że brak mi słów.

0 ładowanie danych... 1 ładowanie danych... skomentuj
Smoker

Smoker | 14 maja 2008 23:51:34

@LordViaderko wszystko po kolej. Nie mogę zakładać, że po drugiej stronie jest dziecko i muszę się ograniczać. Osoba pisząca pytanie, nie nadmieniła nigdzie, że chodzi o nią. Traktuję pytanie bezosobowo. To właśnie daje mi wolność słowa. A odpowiedzialnością rodziców jest kontrola nad swoimi pociechami. To oni powinni wiedzieć co ich dziecko robi na internecie, gdzie jest, co pije i co pali. Nie moja.

Pojawiło się pytanie, więc na nie odpowiedziałem. Załóżmy na chwilę, że po drugiej stronie jest tak jak mogłoby być. Czyli, że pytanie zadała osoba dorosła (z ciekawości lub z innego powodu). Jaka jest gwarancja, że jakieś dziecko nie odnajdzie tej strony później? Żadna. Równie dobrze każde dziecko z łatwością może znaleźć na internecie treści pornograficzne, poradniki o tym jak hodować narkotyki w domu, jak skonstruować bombę itp. Nie mam zamiaru brać odpowiedzialności za to co robią z tą wiedzą cudze dzieci. Internet jest niebezpieczną zabawką i każdy rodzic powinien o tym wiedzieć zanim kupi dziecku neostradę. Ale jak już wcześniej powiedziałem, kwestie wychowawcze nie są moim problemem w momencie, gdy zwyczajnie staram się szczerze odpowiedzieć wiedzą jaką posiadam na zadane pytanie. Czy nie taka była idea pytamy.pl? Żeby odpowiadać na pytania nurtujące innych?

Na serwisie pojawiają się też pytania typu: "Chcę się zabić, czy powinienem to zrobić?" Czy według Ciebie jeśli napiszę "wal śmiało!", zaciąży na mnie odpowiedzialność za czyjeś samobójstwo? Bzdura!

0 ładowanie danych... 0 ładowanie danych... skomentuj
Smoker

Smoker | 15 maja 2008 12:05:45

@LordViaderko

Nie powiedziałem, że jeśli nikogo nie zabiłem to marihuanę powinno się zalegalizować. To spora nadinterpretacja. Powiedziałem, że skoro nikogo nie zabiłem, to widocznie sama INFORMACJA nie musi szkodzić.

Dalej nie rozumiem dlaczego uważasz, że jeśli nie będzie ograniczeń to społeczeństwo nagle zdziczeje... Jakoś nie zaobserwowaliśmy tego w przeciągu naszej cywilizacji. Takiego nagłego zdziczenia. Przypomnę Ci tylko, że najwięcej ograniczeń niósł ze sobą reżim socjalistyczny i nazistowski (niewielka w sumie różnica) i rezultat był odwrotny. Mnóstwo zbrodni, niewinnych ludzi w więzieniach itp.

"Czy psychiatra, który odpowiednią rozmową nakłania ludzi do samobójstwa jest niewinny?" - Po pierwsze jaki psychiatra robiłby coś takiego? Po drugie według obowiązującego prawa nikt nie byłby go w stanie skazać. No chyba, że za znęcanie się psychiczne. Ale nigdy nie spotkałem kogoś kto by wyszedł z więzienia i na pytanie "za co siedziałeś" odpowiedziałby "za znęcanie się psychiczne".

Owszem ludzie ulegają wpływom, wiadomo. Ale to wciąż ONI są tymi, którzy ulegają bądź nie. Sam mówisz o sobie, że jesteś odporny na wpływy z zewnątrz, że masz swoje zdanie i nie dasz sobie zrobić wody z mózgu. Dlaczego nie okażesz trochę zaufania i nie wyjdziesz z założenia, że inni też? Ja tak właśnie robię.

Może po prostu przeceniasz moją dobroć. Owszem przejmuję się losem ludzi, ale tylko tych w moim najbliższym otoczeniu. Nie przejmuję się losem dziesiątek osób, które pewnie miały dzisiaj wypadek samochodowy. Ani rodzinami zabitych na drogach podczas majowego weekendu. Nie wierzę w odpowiedzialność grupową, tylko w jednostkową. Jeśli oprócz mnie, byłoby tu jeszcze pięć osób, które odpowiedziałyby na pytanie: :co grozi nieletniemu za marihuane?" to uważasz, że cała piątka byłaby winna tego, że ten ktoś pali? Chciałbym nadmienić jeszcze, o czym nie wspomniałem wcześniej. Że ja nigdzie w swoim tekście ani nie nakłaniałem nikogo, ani nie zniechęcałem do narkotyków. Zachowałem neutralność. Udzielanie informacji na temat zasad prawnych, czy o sposobie w jaki działają testy na obecność narkotyków w organizmie nijak ma się do samego palenia.

Gdyby padło pytanie: "Czy warto palić zielsko?" to zastanowi&...

0 ładowanie danych... 0 ładowanie danych... skomentuj
LordViaderko

LordViaderko | 15 maja 2008 00:21:38

@Smoker:

"Nie mogę zakładać, że po drugiej stronie jest dziecko i muszę się ograniczać. " i "Jaka jest gwarancja, że jakieś dziecko nie odnajdzie tej strony później?" - jeżeli po drugiej stronie może być dziecko uważam że masz obowiązek się ograniczać. A w pytaniu powstaje wyraźne podejrzenie że to dziecko pyta (co okazało się prawdą, jeżeli wierzyć @anonimowi 14 maja 2008 20:39 że to on zadał pytanie).

"To właśnie daje mi wolność słowa. A odpowiedzialnością rodziców jest kontrola nad swoimi pociechami. To oni powinni wiedzieć co ich dziecko robi na internecie, gdzie jest, co pije i co pali. Nie moja." - nie mógłbym nie zgodzić się bardziej. Już nawet abstrahując od faktu, że Twoja odpowiedź była bardzo fachowa, wręcz nie do znalezienia w necie, co to za tłumaczenie? A jak dziecko będzie sobie chciało wbić nóż w czoło, to go nie powstrzymasz, bo od tego są rodzice? Każdy kto widzi że dziecko robi coś na swoją szkodę, powinien je powstrzymać, a nie pomagać! Wiem że jesteś zwolennikiem trawy, ale serio uważasz że to jest zdrowe dla nieletnich? Czy masz to gdzieś?

"Na serwisie pojawiają się też pytania typu: "Chcę się zabić, czy powinienem to zrobić?" Czy według Ciebie jeśli napiszę "wal śmiało!", zaciąży na mnie odpowiedzialność za czyjeś samobójstwo? Bzdura!" - Tak, w moim przekonaniu gdyby Twoja wypowiedź zaważyła na decyzji tej osoby to byłbyś odpowiedzialny.

0 ładowanie danych... 1 ładowanie danych... skomentuj
Smoker

Smoker | 15 maja 2008 01:18:09

@LordViaderko

Gdybym zobaczył dziecko na ulicy, które robi sobie krzywdę to na 99,9% nie pomógłbym mu, bo zwyczajnie bałbym się podejść do jakiegokolwiek dziecka by nie być posądzonym o pedofilie. Takie to są teraz nowe "normy" społeczne.

Już w którymś wcześniejszym pytaniu napisałem, że wolałbym, żeby marihuana była legalna co najmniej powyżej 18 roku życia. I wciąż optuję za tym, że mam prawo założyć, że osoba zadająca pytanie jest pełnoletnia. Zresztą nawet gdyby nie była, to wciąż ma prawo do informacji. Nigdzie nie jest powiedziane, że zaraz poleci i tą wiedzę wykorzysta. Dla przykładu: Gdy miałem jakieś 14 lat chodziłem na judo i pokazywali nam tam gdzie są najczulsze miejsca na ciele człowieka (większości już nie pamiętam). Mówili nam też gdzie silne uderzenie może niemal zabić. Jaki chwyt może spowodować złamanie karku itp. Mimo tego, że się o tym dowiedziałem, nigdy nikogo nie zabiłem. Ba. Nawet nie zrobiłem nikomu fizycznej krzywdy.

Może nawet lepiej by ten ktoś (już nieważne czy pełnoletni, czy nie) dowiedział się tego, czego chce z internetu. Niż, żeby pytał o to dilera...

Co do Twojej wypowiedzi mówiącej, że byłbym wtedy odpowiedzialny za to co robi drugi człowiek. To jest właśnie nasza różnica w ocenie ludzi. Ja uważam, że każdy ma swój rozum i sam podejmuje decyzje. I nikt inny nie jest odpowiedzialny za decyzje, które ktokolwiek podejmuje samodzielnie. Tyle. Dlatego Ty jesteś zwolennikiem państwa opiekuńczego, bo obawiasz się, że inaczej wszyscy by się pozabijali. A ja jestem zwolennikiem totalnej wolności, bo uważam, że wszystkim żyłoby się łatwiej.

0 ładowanie danych... 0 ładowanie danych... skomentuj
LordViaderko

LordViaderko | 15 maja 2008 02:35:57

@Smoker:

O pedofilię to by Cię oskarżyli może w Anglii, na pewno nie w Polsce. Ale powiem Ci, że nawet gdyby mnie mieli oskarżyć, sumienie nie pozwoliłoby mi nie zareagować.

Nie można udowadniać takiej tezy jednostkowym przykładem z Twojego dzieciństwa. Jeżeli nikogo nie zabiłeś, to marihuanę powinno się zalegalizować. ;P

"Może nawet lepiej by ten ktoś (już nieważne czy pełnoletni, czy nie) dowiedział się tego, czego chce z internetu. Niż, żeby pytał o to dilera..." - Dlaczego to niby ma być lepiej? Lepiej będzie jak chłopak nie popsuje sobie zdrowia i być może życia. Argument: "i tak się dowie więc czemu nie ode mnie?" uważam za totalnie chybiony. Gdyby nikt tak nie myślał, to chłopak by się nie dowiedział i być może nie spróbował.

Każdy ma swój rozum, ale ludzie bardzo łatwo ulegają wpływom. Czy psychiatra, który odpowiednią rozmową nakłania ludzi do samobójstwa jest niewinny? "Bo oni to sami zrobili?"

"Ty jesteś zwolennikiem państwa opiekuńczego, bo obawiasz się, że inaczej wszyscy by się pozabijali" - Nie prawda. Jestem zwolennikiem pewnych zasad i ograniczeń, które wprowadzają porządek i nie pozwalają ludziom zdziczeć. Obawiam się nie tego że się ludzie pozabijają, tylko totalnej stagnacji i chaosu.

Żyć łatwiej wcale nie oznacza żyć lepiej.

0 ładowanie danych... 2 ładowanie danych... skomentuj
więcej odpowiedzi
1 2 z 2

Podobne pytania

Najaktywniejsi dziś

  1. 1 346,6 pkt MoltoBeneMoltoBene
  2. 2 341,7 pkt znawczyni ludziznawczyni ludzi
  3. 3 325,9 pkt PitbuIIPitbuII
  4. 4 300,7 pkt antysocjalistaantysocjalista
  5. 5 278,7 pkt Ukasz12345Ukasz12345
więcej rankingów

Koszulki pytamy.pl

Eksperci w kategorii:

rymcymcym birbant Radomiła MoltoBene kontoanonimowe arinkao TOJA2
Zgłoś błąd