zamknij x

Zaloguj się

Zapomniałeś hasła?

Nie masz jeszcze konta? Załóż konto!

Dodaj odpowiedź
  • Nowe wiadomości
  • Powiadomienia
  • Zaproszenia
Skrzynka wiadomości Nowe wiadomości (odśwież listę)
Powiadomienia o odpowiedziach, komentarzach i ocenach
Zaproszenia do znajomych
Le Fol

Czy to problem?

Le Fol | 12 sierpnia 2017 21:18:31 | kategoria: Miłość i związki, Miłość

  • G+
  • Facebook

 Kobieta z którą się spotykam ma parę wad. Każdy je ma, nikt nie jest doskonały.
Te drobniejsze to jej kompleksy, mąż, dzieci...da się z tym żyć...
Kilka dni temu odkryłem że jednak na Niej bardzo mi zależy...przedtem dość luźno traktowałem naszą relację...
Co mnie zasmucało bo Ona bardziej poważnie traktowała nasze bycie razem...
Bałem się że ją zranię...

Jedna rzecz tylko mnie martwi. Nie mąż. Mąż sprawia wrażenie że chciałby zakończyć ten związek tylko boi się reakcji otoczenia, rodziny (wiecie zostawił kobietę z kilkorgiem dzieci, zjedzą go za to).
Nie dzieci. Lubią mnie, ze wzajemnością, choć zwykle dzieci nie cierpię...

Martwi mnie że Ona sporo pije... Praktycznie dzień w dzień...I to spore ilości...
Nawet za swych szalonych czasów studenckich gdy uważano mnie za jednego z największych alko w akademiku (bezpodstawnie, inni pili spooooro więcej, ale ja dość ekscentryczny rzucałem się w oczy to każdy mnie pamiętał) nie piłem tyle co Ona dziś... Nie piłem dzień w dzień jak Ona... Miesięcznie piłem mniej niż Ona obecnie... Mam nawet podejrzenia że przede mną też ukrywa ile wypiła (ma dzieci, męża, dom, to dla mnie niewiele czasu zostaje).
Kurde, obawiam się że to z czasem zmieni się w poważny problem...
Jeśli chodzi o inne sprawy to widzę że chce dla mnie być lepsza, stara się, zależy jej...
Ale z alkoholem nic nie robi...

To dość drobna kobieta (160cm, ~50 kg)... 4 do 6 piw dziennie (o tylu wiem, może jest ich 2-3 więcej) to dla mnie szokująca ilość...Większość znanych mi kobiet po 2 piwach zaczyna mówić od rzeczy, po 3-4 zgadza się na wszystko...Ona taka nie jest, nie upija się nie bełkocze, nie traci kontroli....

Możecie spojrzeć na to dość obiektywnie, z boku...
Angażować się bardziej w tę relację?
Stawiać jej warunki? ( z doświadczenia znajomych wiem że nic to nie daje, alkoholicy to mistrzowie kłamstw, obiecają wszystko...)

Kurcze, nie jest piękna. Ale świetnie się z nią czuję...
Obawiam się co będzie za kilka lat...
Bym nie został z jej dziećmi na głowie... i Nią z poważnym problemem....

0 ładowanie danych... 1 ładowanie danych... odpowiedzi i komentarzy: 24 odpowiedz
birbant

birbant | 12 sierpnia 2017 21:26:51
Odpowiada Ekspert kategorii Miłość II.

Przykro mi to pisać, ale porzuć złudzenia. Jej picie popsuje wszystko. 
Tu gdzie jestem, znam taka parę. Troje dzieci małych, a ona musi się napić. Kiedyś raz na jakiś czas, teraz, co drugi, trzeci dzień jest wieczorem nawalona. 
Jak nie ma wódki, jest wściekła i bez kija nie podchodż. Problemów z tego coraz więcej. W Holandii jest tak, że lada moment mogą jej te dzieci zabrać.






























0 ładowanie danych... 2 ładowanie danych... skomentuj
Le Fol

Le Fol | 12 sierpnia 2017 21:36:33

Nie musi Ci być przykro...
Pytam bo nie wiem czy sam jestem w stanie obiektywnie ocenić sytuację...
Głowy dla Niej nie straciłem. Świadczy o tym choćby to pytanie...
Zdaję sobie sprawę z tego co może być dalej.
Za kilka dni chyba przeprowadzę z Nią rozmowę na ten temat...
Jeszcze mam nadzieję że pije bo stara się zapomnieć o sytuacji w jakiej się znalazła - mąż robi wszystko by jej życie uprzykrzyć (przy okazji zapytam czy to aby nie reakcja na coś co Ona mu zrobiła, bo nabieram wątpliwości czy to nie zachowanie obronne, zemsta za coś co mu zrobiła).
A to kobieta dla której małżeństwo ma ogromne znaczenie (panie spod znaku Byka pewnie wiedzą o co mi chodzi)

0 ładowanie danych... 2 ładowanie danych... skomentuj
okonek

okonek | 12 sierpnia 2017 21:40:05
Odpowiada Ekspert kategorii Miłość I.

wrozka nie jestem, ale jesli ma podwyzszona odpornosc na alkohol to albo rzuci calkowicie picie, albo niedlugo zacznie byc z nia powazny problem.
znam niewielu ludzi balansujacych na tej cieniutkiej linii i dajacych sobie rade z problemem jak jej nie przekroczyc. 
a uwierz znajomym - nalogowcy wszelkiego typu sa mistrzami klamstwa.
mozesz porozmawiac - to akurat Cie moze w najgorszym przypadku pozbawic zludzen, ale nie wdepniesz w sytuacje bez wyjscia.

0 ładowanie danych... 2 ładowanie danych... skomentuj
Le Fol

Le Fol | 12 sierpnia 2017 21:52:41

wróżka? jaka jest forma męska od wróżki? to akurat ja jestem nim...
w tarota zaglądałem...
problemów z alkoholem w naszym związku nie ma wg. tarota...wierzę mu ale...z ograniczonym zaufaniem...choć wciąż szokuje mnie jego dokładność...
karty tarota mówią mi że nie dadzą mi odpowiedzi czy mamy być razem...
tę decyzję muszę podjąć sam...
podpowiadają mi że jak powiem tak to będzie mi super w tym związku, pomimo licznych zdrad mej partnerki...
ale jak powiem nie to poznam wkrótce kogoś z kim będzie mi równie dobrze...

0 ładowanie danych... 0 ładowanie danych... skomentuj
okonek

okonek | 12 sierpnia 2017 21:55:35
Komentuje Ekspert kategorii Miłość I.

podobno samemu sobie kart nie powinno sie stawiac bo to nieszczescie przynosi...
w Hiszpanii na takich wrozow i wrozki mowia vidente-  czyli jasnowidzacy/widzaca.

0 ładowanie danych... 1 ładowanie danych... skomentuj
Le Fol

Le Fol | 12 sierpnia 2017 21:58:13

bzdura totalna z tym nieszczęściem...
można jak najbardziej, tylko nie wolno robić tego za często...
no chyba że dynamiczne zmiany w życiu zachodzą...

0 ładowanie danych... 0 ładowanie danych... skomentuj
brzydula-b

brzydula-b | 12 sierpnia 2017 21:51:25

Dla mnie od razu odpada,bo mężatka.Jesteś pewny,że ten jej mąż jest taki wredny,czy tylko ona tal mówi? Jeśli to prawda,to dlaczego ona się z nim nie rozwiedzie? W jakiej sytuacji stawia Ciebie? W roli przydupasa,który zajmie się jej dziećmi,kiedy ona się nawali? Przede wszystkim powinna iść do poradni AA,następnie się rozwieść,a dopiero później Ty mógłbyś się zastanowić nad związkiem z nią.

0 ładowanie danych... 3 ładowanie danych... skomentuj
Le Fol

Le Fol | 12 sierpnia 2017 22:07:33

Bo kobiety spod znaku Byka zrobią wszystko by uratować związek...
Dopiero gdy stracą nadzieję odpuszczą...
A on faktycznie jest taki zły. Tylko że nie tylko do Niej ale i do dzieci...
Jego dzieci. Dlatego podejrzewam że coś musiało zajść między nimi że do dzieci też ma pretensje...
A ona kocha dzieci nad wszystko. Nie mam wątpliwości że gdyby kazały jej wybierać ja czy one to wybrałaby je bez chwili wahania. W sumie dobry pomysł mi podsunęłaś... Gdyby one ją poprosiły o nie picie to zrobiłaby to dla nich, nie mam co do tego wątpliwości...
Zaczęła się zastanawiać nad rozwodem dopiero jak 5-latek poprosił ją by "pozbyła się taty"

0 ładowanie danych... 2 ładowanie danych... skomentuj
eVa2

eVa2 | 12 sierpnia 2017 22:07:57

Dosadnie, ale podpisuję się pod tym.
p.s.
Jestem spod znaku strzelca, nie byka, dla mnie małżeństwo ma ogromne znaczenie, a to między innymi oznacza, że nikt mojego męża czy syna palcem wytykać nie będzie, że jestem alkoholiczką, ba
ja nawet z koleżankami na jedno piwko się nie umawiam.
Nadmienię, że moje życie różami usłane nie jest, jak inni mam większe lub mniejsze problemy, smutku nie zatapiam w alkoholu.

0 ładowanie danych... 2 ładowanie danych... skomentuj
eVa2

eVa2 | 12 sierpnia 2017 22:12:46

"... A ona kocha dzieci nad wszystko..." 

Jest coś co kocha bardziej niż dzieci,
chlanie...

0 ładowanie danych... 1 ładowanie danych... skomentuj
brzydula-b

brzydula-b | 12 sierpnia 2017 22:14:26

Normalne,że kobieta wybierze dzieci.Tylko smutne,że dzieci muszą ją prosić o to,by przestała pić.Ty ją namów i przekonaj do odwyku,dzieci lepiej w to nie mieszaj.Ona tak sama z siebie już nie przestanie pić,musi mieć terapię z fachowcami.Jest alkoholiczką i musi się leczyć,jeśli chce z tego wyjść.
Aha,i nie patrz tak za bardzo w karty,znaki zodiaku i inne tego typu bzdety.To ma takie samo znaczenie,jak wymówki alkoholika że musi się napić bo.... 

0 ładowanie danych... 0 ładowanie danych... skomentuj
okonek

okonek | 12 sierpnia 2017 22:14:34
Komentuje Ekspert kategorii Miłość I.

nie wszystkie strzelce sa  abstynentami - ale jedno jest pewne - alkohol nie jest lekarstwem na klopoty.

0 ładowanie danych... 2 ładowanie danych... skomentuj
eVa2

eVa2 | 12 sierpnia 2017 22:21:16

okonek , ja nie jestem abstynentem, lubię białe martini, malibu, ajerkoniak, nawet wódkę cytrynową,  sączę jeden kieliszeczek raz na 5/7 lat, mogę ( chyba) zmieścić więcej, ale nie chcę, być może zasmakuję , przekroczę swoją dawkę , tego nie chcę, nie ma gorszego widoku niż pijana kobieta...

0 ładowanie danych... 0 ładowanie danych... skomentuj
okonek

okonek | 12 sierpnia 2017 22:26:06
Komentuje Ekspert kategorii Miłość I.

jest...
pijany w trupa, zarzygany mlody czlowiek - a niestety takie widoki w Hiszpanii rzadkoscia nie sa bo mlodziezowi turysci, zwlaszcza amgielscy upijaja sie w ten sposob.

0 ładowanie danych... 0 ładowanie danych... skomentuj
Le Fol

Le Fol | 12 sierpnia 2017 22:26:22

brzydula-b wiesz od dawna ludzie mi mówili ze mam pewne zdolności...
z Tarotem zetknąłem się przypadkowo, pomyślałem kiedyś że chciałbym coś o nim wiedzieć i dwa dni później od obcej osoby otrzymałem karty z instrukcją ...
i teraz czy przewidziałem przyszłość czy ją kreowałem?
ponoć Tarot sam wybiera sobie ludzi  nigdy nie powinno się kupować sobie kart - i chyba coś w tym jest bo moje się trochę zużyły ale kupić nowych nie mogę...zawsze coś mnie zatrzymuje w drodze do sklepu gdy się po nie wybieram... w końcu przestałem próbować gdy zajrzałem do kart i powiedziały że jak kupię nową talię to skończy się to pasmem nieszczęść...
Zresztą Tarot to dla mnie narzędzie, łatwiej, szybciej i mniej obciąża mi psychikę gdy z niego korzystam...bez Tarota mogę to samo osiągnąć ale więcej mnie to kosztuje...
I prawda że Tarot jest niebezpieczny...trzeba wiedzieć kiedy z niego nie korzystać... mi zdarza się pół roku kart nie dotykać...


w znaki zodiaku długo nie wierzyłem...w końcu się do nich przekonałem...tak jak i do numerologii...
Z tym że to co powszechnie jest dostępne, z horoskopami ma mało wspólnego...ktoś to na kolanie wymyśla...

0 ładowanie danych... 0 ładowanie danych... skomentuj
brzydula-b

brzydula-b | 12 sierpnia 2017 22:29:31

Masakra jakaś.No wybacz

0 ładowanie danych... 0 ładowanie danych... skomentuj
ZiraaeL

ZiraaeL | 12 sierpnia 2017 22:07:45

Problem nie jest przyszłościowy. Problem tkwi w teraźniejszości.

.tu i teraz.

0 ładowanie danych... 5 ładowanie danych... skomentuj
ata-ata

ata-ata | 12 sierpnia 2017 22:18:38
Odpowiada Ekspert kategorii Miłość I.

Ja tez jestem spod znaku byka. A byki sa mile 
tez walczylam do konca, ale niepotrzebnieMrugnięcie
tylko ze ja nie pilam, pograzalam sie w pracy

Alkoholik musi sam sie zaczac leczyc.
z tego co wiem, jezeli robi to dla innych to po pewnym czasie wraca do nalogu

wybacz, ale wpakowales sie w paskudna sytuacje:
- maz
- konflikty malzenskie
- alkoholiczka
- dzieci
- i jeszcze cie zdradza?
i po co ci to?
no po co?

Jak cos zaczyna sie od konfliktow to w zwiazku sie jeszcze pogarsza
ale ci co sie wiaza z konfliktowymi osobami maja naiwna nadzieje ze bedzie lepiej. A ja ci radze: otworz oczy!

0 ładowanie danych... 1 ładowanie danych... skomentuj
Le Fol

Le Fol | 12 sierpnia 2017 22:53:53

ata-ata chyba kłopoty to...moja specjalność Uśmiech

a Ona nie jest alkoholiczką, jeszcze nie,
trochę w życiu widziałem i potrafię odróżnić ludzi co piją bo muszą od tych co piją bo lubią...
Ona lubi pić, jeszcze nie musi pić...

po co mi to?
cholera jak patrzę wstecz to chyba lubię mieć pod górkę w życiu...

0 ładowanie danych... 1 ładowanie danych... skomentuj
ZiraaeL

ZiraaeL | 13 sierpnia 2017 03:29:08

Chyba nie do końca zrozumiałeś to, o czym napisałem wyżej. 
Ta kobieta, nawet jak na taką nie wygląda, nawet jak jej reakcje i relacje na to nie wskazują, wreszcie nawet jak Ty sam w to nie wierzysz, bo nie chcesz wierzyć (tak jest prościej i łatwiej), ma przy konsumpcji 5-6 piw dziennie PROBLEM Z ALKOHOLEM, Z KTÓRYM SAMA SOBIE NIE PORADZI !!!

 Ona  lubi pić, jeszcze nie musi pić. To stwierdzenie świadczy jedynie o Twoim współuzależnieniu. 
Poczytaj o tym i się doinformuj, zamiast skupiać się na opisie swoich możliwościach spirytystycznych. Jeśli nie zmienisz swojego postrzegania, to za rok obudzisz się z ręką w nocniku. 

Piszę to z własnego doświadczenia. Też była kobieta, wredny (jej zdaniem) mąż i dzieci. Mieszanka tych okoliczności plus doświadczenia z dzieciństwa (DDA - Dorosłe Dzieci Alkoholików) postawiły ją w punkcie, z którego sama nie potrafiła się wydostać. Szukając wyjścia z sytuacji, znalazła ją w narkotykach. Metamfetamina jednak tylko pogorszyła sytuacje. 
O problemie alkoholowo-narkotykowym dowiedziałem się (a raczej domyśliłem się) po dwóch tygodniach znajomości. Następne pół godziny spędziłem nie jak Ty w kartach Tarota, a na zbieraniu informacji o uzależnieniu i o współuzależnieniu. Zaczęła się walka. Było o tyle łatwiej, że uzależniona rozpoznawała w sobie problem,. Zdawała sobie sprawę z konsekwencji procederu. 
Paradoksalnie poradnia była kilka ulic dalej. Pięć minut pieszo. Udaliśmy się tam razem, ale do drzwi poradni zapukała już sama. Zmusiłem ją niejako do tego, siadając oscentacyjnie na schodach, mówiąc Ten krok musisz zrobić sama.
Później, już podczas terapii, te moje "schody" stały się bardziej sławne niż Schody Hiszpańskie w Rzymie. 
Terapii ogólnie było trzy. Kilkumiesięczne. 
Dziś wprwawdzie nie jesteśmy razem, ale Ona jest "clean"
To był sukces nie tylko mojego życia. 


.alkoholizm jest chorobą jak grypa..trzeba, powinno się i można go leczyć.

0 ładowanie danych... 1 ładowanie danych... skomentuj
Le Fol

Le Fol | 13 sierpnia 2017 05:45:07

masz rację
ale nie jestem naiwny...
wiem jak się takie historie kończą zazwyczaj...
wiem że jak ktoś sam nie chce to na siłę NIKT ABSOLUTNIE NIKT go nie zmusi...

TAK, ZGADZAM SIĘ Z TOBĄ ONA MA PROBLEM Z ALKOHOLEM
ale nie jest na etapie: pije bo musi pić
lecz na etapie: pije bo sprawia jej to przyjemność - osobiście podejrzewam że w ten sposób odpręża się, ot znalazła sobie sposób na stres, moim zdaniem idiotyczny...

sam po alkohol prawie nie sięgam...
jeśli już to tylko piwo...i tylko gdy mam ochotę...czyli nieczęsto...o w takie gorące dni jak teraz...piwko co kilka dni fajnie jest sobie wypić...nawet nasze polskie pojemności, te typowe 0,5 litra to dla mnie za duża ilość piwa, gdy jest wybór to sięgam po 0,33 litra...

ale w czasach studenckich było inaczej, wiem co to jest pić tyle alkoholu co ona, zresztą powiedziałem jej, że to sporo za dużo i że wkrótce jej tolerancja szybko się skończy ale nie wiem czy zrozumiała...



gratuluję że Ci się udało kogoś z bagna wyciągnąć...
słyszałem kilka zbliżonych historii tylko że ani jedna nie miała szczęśliwego zakończenia...
a o uzależnianiach, współuzależnieniach, zachowaniu uzależnionych wiem dużo,
niestety sporo moich znajomych uzależniło się głownie od alkoholu, niektórzy od narkotyków

0 ładowanie danych... 2 ładowanie danych... skomentuj
birbant

birbant | 13 sierpnia 2017 06:05:11
Komentuje Ekspert kategorii Miłość II.

Przeczytałem to wszystko uważnie. Niestety, nie zgadzam się z Tobą Le Fol Ta pani, którą tu opisujesz pije, bo musi. Np, ja lubię sobie wypić, ale bez alkoholu potrafię się obejść. Bardzo lubię smak piwa, ale gdy go dłuższy czas nie piję, problemu z tym nie mam. Jeśli mi nie wierzysz, zrób eksperyment i umów się z tą panią, że przez tydzień nie ruszy piwa. Jeżeli się zgodzi, obserwuj jej nastrój i to jak się zachowuje w miarę upływu tego tygodnia. Ja już teraz przewiduję bez tarota, co z tego będzie, ale spróbuj... 
Nie znając tej osoby mogę już teraz przewidzieć, że nie wytrzyma. 

0 ładowanie danych... 3 ładowanie danych... skomentuj
okonek

okonek | 13 sierpnia 2017 10:55:56
Komentuje Ekspert kategorii Miłość I.

birbant kwestia motywacji to najwazniejsze.
i nie zgadzam sie z wypowiedziami, ze wstydem byloby gdyby dzieci poprosily "mamo - nie pij"
kazda metoda jest dobra jesli zadziala.
a jak ktos pozbawiony swojej dawki (obojetnie czego, nalogi bywaja rozne) zaczyna zachowywac sie nerwowo to wiadomo, ze cos juz jest nie tak.
oczywiscie zdrowiej jest sie uzaleznic od chrupania marchewki niz chocby palenia papierosow...

0 ładowanie danych... 3 ładowanie danych... skomentuj
MigrantWorker

MigrantWorker | 14 sierpnia 2017 12:24:17
Odpowiada Ekspert kategorii Miłość I.

To będzie problem. Wziąłeś ją pijącą, znaczy nie przeszkadzało ci to aż tak bardzo. Więc czemu by się miała zmieniać?

0 ładowanie danych... 0 ładowanie danych... skomentuj

Koszulki pytamy.pl

Podobne pytania

Najaktywniejsi dziś

  1. 1 32,0 pkt birbantbirbant
  2. 2 24,7 pkt elsieelsie
  3. 3 20,0 pkt ata-ataata-ata
  4. 4 15,0 pkt collins01collins01
  5. 5 14,8 pkt AntykwaAntykwa
więcej rankingów

Eksperci w kategorii:

Petunia elsie Blue13 Carollina Andrzej6289 magno mamita
Zgłoś błąd